Ropa drożeje na retoryce Trumpa wobec Iranu. Polska czeka na inflacyjny szok
Kontrakty na ropę WTI wzrosły o ponad 1% po zaostrzeniu retoryki Donalda Trumpa wobec Iranu. Blokada Cieśniny Ormuz podbiła Brent do 110 USD/bbl. Ekonomiści ostrzegają: przy cenach powyżej 100 USD/bbl inflacja w Polsce może przekroczyć 4%.
W SKROCIE
- Ropa Brent osiągnęła 110,01 USD/baryłkę, WTI – 112,75 USD/bbl; wzrost o ponad 1% po zaostrzeniu retoryki Trumpa wobec Iranu
- Blokada Cieśniny Ormuz odcina 20% światowych dostaw ropy – szef MAE nazwał to „najgorszym kryzysem energetycznym w historii"
- Przy cenach powyżej 100 USD/bbl inflacja CPI w Polsce może przekroczyć 4% w II półroczu 2026 roku
Świat drży na słowa Trumpa, a Polska może zapłacić za ten strach wyższymi cenami paliw i przyspieszającą inflacją.
Co się stało
Kontrakty terminowe na ropę naftową WTI wzrosły o ponad 1% po tym, jak Donald Trump zaostrzył retorykę wobec Iranu w związku z trwającą blokadą Cieśniny Ormuz. W poniedziałek 7 kwietnia 2026 roku, o godzinie 09:41 czasu polskiego, ropa Brent kosztowała 110,01 USD za baryłkę (wzrost o 0,2%), a WTI – 112,75 USD/bbl (wzrost o 0,3%). To poziomy o 55% wyższe niż rok wcześniej, utrzymywane przez tzw. premię geopolityczną.
Cieśnina Ormuz, przez którą w normalnych warunkach przepływa 20% światowej ropy, jest zablokowana od końca lutego 2026 roku. Iran zamknął szlak w odpowiedzi na ataki USA i Izraela, które rozpoczęły się 28 lutego. Blokada nie jest symboliczna – jej skutki odczuwa cały glob. Katarskie tankowce zostały zatrzymane, próbując przepłynąć przez cieśninę, co podkreśla skalę kryzysu. Do tego dochodzi ultimatum Trumpa, którego termin upłynął 7 kwietnia – rynek wyceniał ryzyko amerykańskich ataków na irańską infrastrukturę, co pchnęło kontrakty futures na Wall Street wyraźnie w dół.
Pewnym sygnałem nadziei były doniesienia o rozmowach między Iranem a Omanem z 2 kwietnia, sugerujące możliwość częściowego monitorowania szlaku. Jednak sytuacja pozostaje dynamiczna i nieprzewidywalna. Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej nie zostawił złudzeń, komentując: „Blokada Hormuz to najgorszy kryzys energetyczny w historii".
Kluczowe liczby
- 110,01 USD/bbl – cena ropy Brent w poniedziałek 7 kwietnia 2026 r.
- 112,75 USD/bbl – cena ropy WTI w tym samym czasie
- +55% rok do roku – premia geopolityczna utrzymuje Brent w przedziale 105–109 USD/bbl
- 20% – tyle światowej ropy normalnie przepływa przez Cieśninę Ormuz
- powyżej 95 USD/bbl – prognoza EIA dla ropy Brent przez najbliższe dwa miesiące; możliwy spadek poniżej 70 USD/bbl do końca 2026 r. przy deeskalacji
- 6,21 zł – cena benzyny na polskich stacjach po Wielkanocy 2026 r.
- 7,87 zł – cena diesla na polskich stacjach po Wielkanocy 2026 r.
- 43% – tyle rosyjskiego eksportu ropy zostało wyeliminowane; wolumen spadł z 4,072 mln do 2,318 mln baryłek dziennie w tygodniu 22–29 marca, co kosztowało Moskwę 970 mln USD zysków według Borisa Dodonowa z Kijowskiej Szkoły Ekonomicznej
Co to oznacza dla Ciebie
Polska jest importerem ropy naftowej, więc każdy skok cen na rynkach światowych szybko trafia do portfeli Polaków – najpierw na stacjach benzynowych, potem w cenach towarów i usług. Mechanizm transmisji jest prosty i dobrze znany: droższe paliwo to wyższe koszty transportu, a te przekładają się na ceny żywności, produktów przemysłowych i niemal wszystkiego, co kupujemy.
Członek Rady Polityki Pieniężnej Ludwik Kotecki precyzuje skalę zagrożenia: każde 10% wzrostu cen ropy dodaje 0,2–0,3 punktu procentowego do wskaźnika CPI w skali kwartału. Przy obecnych cenach przekraczających 100 USD za baryłkę, inflacja konsumencka w Polsce może przekroczyć 4% w drugiej połowie 2026 roku. To istotna zmiana względem dotychczasowych prognoz i poważny sygnał ostrzegawczy dla RPP.
Na razie ceny paliw na polskich stacjach po Wielkanocy wynoszą odpowiednio 6,21 zł za litr benzyny i 7,87 zł za litr diesla. Jeśli kryzys w Cieśninie Ormuz się przedłuży lub – co gorsza – eskaluje, te wartości mogą pójść znacznie wyżej. Scenariusz deeskalacyjny zakładany przez EIA, czyli spadek Brentu poniżej 70 USD/bbl do końca roku, wydaje się dziś odległy.
W tle toczy się jeszcze jeden ważny proces: w sondażu przeprowadzonym w Polsce aż 54,5% respondentów odrzuca USA jako wiarygodnego sojusznika. To istotny kontekst polityczny – eskalacja napięć napędzana retoryką Trumpa nie tylko podbija ceny energii, ale też nadwyręża fundamenty transatlantyckiego zaufania, na którym opiera się polska polityka bezpieczeństwa. Gospodarka i geopolityka splatają się tu w jeden, trudny do rozplątania węzeł.
Zrodla i weryfikacja
Zrodla wykorzystane w artykule:
- www.reuters.com
- pl.investing.com
- invezz.com
- pl.investing.com
- mybank.pl
- energia.rp.pl
- pl.investing.com
- wiadomosci.onet.pl
Zrodla weryfikacji faktow:
Fakty w artykule zostaly zweryfikowane automatycznie.