Sąd dał zielone światło dla pierwszej polskiej elektrowni jądrowej
Naczelny Sąd Administracyjny odrzucił skargę przeciwko budowie elektrowni jądrowej w Polsce. Inwestycja o mocy 3,75 GW ruszy zgodnie z planem.
W SKROCIE
- NSA odrzucił skargę przeciwko budowie pierwszej polskiej elektrowni jądrowej — droga prawna do realizacji jest otwarta
- Elektrownia o mocy 3,75 GW na Pomorzu ma ruszyć w 2028 r., a pierwsze reaktory działać w 2035-2037
- Szacowany koszt: ponad 100 mld zł. Partner technologiczny: amerykański Westinghouse
Dwanaście lat zapowiedzi, dziesiątki odwołań i jeden wyrok, który zmienia wszystko. NSA dał zielone światło dla polskiego atomu.
Przełomowa decyzja sądu
Naczelny Sąd Administracyjny odrzucił skargę przeciwko budowie pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, otwierając drogę do realizacji tego strategicznego projektu. Planowana elektrownia o mocy 3,75 GW ma zostać uruchomiona pod koniec lat 30. XXI wieku i stanowi kluczowy element odchodzenia Polski od paliw kopalnych.
Wyrok NSA jest prawomocny i ostateczny — nie przysługuje od niego dalsze odwołanie. Sąd uznał, że decyzja środowiskowa dla inwestycji w Choczewie na Pomorzu została wydana zgodnie z prawem, a obawy skarżących dotyczące wpływu na środowisko morskie i zdrowie mieszkańców zostały należycie uwzględnione w postępowaniu administracyjnym.
Co to oznacza dla Polski
Decyzja sądu kończy wieloletni okres niepewności prawnej wokół projektu. Inwestycja, zlokalizowana na Pomorzu, będzie jedną z największych inwestycji infrastrukturalnych w historii kraju. Elektrownia jądrowa ma docelowo pokryć znaczną część krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną, zastępując starzejące się bloki węglowe.
Dla energetyki oznacza to przełom: 3,75 GW mocy jądrowej to odpowiednik kilkunastu dużych farm wiatrowych pracujących bez przerwy, niezależnie od pogody. Współczynnik wykorzystania mocy reaktorów jądrowych sięga 90-95%, podczas gdy dla farm wiatrowych wynosi 25-35%, a dla fotowoltaiki zaledwie 10-15% w polskich warunkach.
Kluczowe liczby
- 3,75 GW — łączna moc trzech planowanych reaktorów AP1000
- 100+ mld zł — szacowany koszt całej inwestycji
- 2028 — planowany rok wylania pierwszego betonu
- 2035-2037 — uruchomienie kolejnych reaktorów
- 10 000 — szacowana liczba miejsc pracy podczas budowy
- 60 lat — planowany okres eksploatacji elektrowni
Kontekst europejski
Polska pozostaje ostatnim krajem UE wydobywającym węgiel kamienny — po tym jak Czechy zamknęły swoją ostatnią kopalnię w lutym 2026 roku. Atom ma być odpowiedzią na rosnącą presję dekarbonizacyjną ze strony Brukseli, jednocześnie zapewniając stabilne źródło energii bazowej, którego nie mogą zagwarantować same odnawialne źródła energii.
W Europie trwa renesans energetyki jądrowej. Francja, Wielka Brytania, Holandia, Czechy i Szwecja ogłosiły programy budowy nowych reaktorów. Polska dołącza do tego trendu z opóźnieniem, ale z ambicjami — docelowy program przewiduje 10 GW mocy jądrowej, co wymagałoby budowy co najmniej trzech elektrowni.
Harmonogram i finansowanie
Według aktualnych planów, pierwsze prace budowlane mają rozpocząć się w 2028 roku. Projekt jest realizowany we współpracy z amerykańskim Westinghouse, który dostarczy technologię reaktorów AP1000 — tę samą, która działa już w elektrowniach Vogtle w stanie Georgia w USA. Szacowany koszt inwestycji to ponad 100 miliardów złotych, z czego znaczna część ma pochodzić z funduszy unijnych i kredytów międzynarodowych instytucji finansowych.
Inwestorem jest spółka PGE EJ 1, w pełni kontrolowana przez Skarb Państwa. Rząd rozważa pozyskanie prywatnych współinwestorów oraz emisję obligacji infrastrukturalnych, aby rozłożyć ciężar finansowy na dłuższy okres.
Co dalej
Mimo pozytywnej decyzji sądu, przed projektem wciąż stoją wyzwania — od pozyskania wykwalifikowanej kadry po budowę infrastruktury towarzyszącej. Eksperci podkreślają jednak, że decyzja NSA to kamień milowy, który daje inwestorom pewność regulacyjną niezbędną do kontynuowania prac.
Najbliższe miesiące przyniosą intensywne prace geologiczne na terenie przyszłej budowy — 423 odwierty na 30 hektarach muszą potwierdzić warunki gruntowe. Równolegle trwają negocjacje z Westinghouse dotyczące szczegółów kontraktu EPC (Engineering, Procurement and Construction) oraz harmonogramu dostaw kluczowych komponentów reaktorowych.