Przejdź do treści

Dotacje

400 mln zł na biogaz z odpadów. Nowy nabór premiuje stabilne OZE

400 mln zł na biogaz z odpadów. Nowy nabór premiuje stabilne OZE NFOŚiGW uruchomił pierwszy nabór w programie wspierającym wysokosprawną kogenerację z
RGRedakcja Gefmo
3 września 20265 min czytania
Udostępnij:fXin

Obraz wygenerowany przez AI

NFOŚiGW uruchomił pierwszy nabór w programie wspierającym wysokosprawną kogenerację z biogazu wytwarzanego z biomasy, także z odpadów komunalnych. Do rozdysponowania jest 400 mln zł z Funduszu Modernizacyjnego, a wnioski można składać od 31 sierpnia do 30 listopada 2026 r. To program dla firm, które potrafią połączyć gospodarkę odpadami z produkcją prądu i ciepła.

Biogaz dostaje osobny impuls inwestycyjny

Nowy nabór dotyczy budowy, rozbudowy i modernizacji instalacji fermentacji biomasy, w tym odpadów komunalnych. Wytworzony biogaz ma być wykorzystywany w wysokosprawnej kogeneracji, czyli jednoczesnym wytwarzaniu energii elektrycznej i ciepła. To ważne, bo program nie finansuje samej idei produkcji gazu, lecz kompletny efekt energetyczny.

Budżet pierwszego naboru wynosi 400 mln zł, a cały program zaplanowano na lata 2025-2030 z łącznym budżetem 1 mld zł. Dla rynku biogazu to sygnał, że wsparcie publiczne przesuwa się w stronę źródeł, które mogą pracować stabilniej niż pogodozależna fotowoltaika i wiatr. Warunkiem pozostaje jednak dobrze zabezpieczony substrat oraz odbiór ciepła.

Dla kogo jest program

O wsparcie mogą ubiegać się przedsiębiorcy. To zawęża grupę odbiorców w porównaniu z programami dla prosumentów, rolników indywidualnych albo samorządów. Najbardziej naturalnymi kandydatami są firmy, które mają dostęp do biomasy, bioodpadów lub strumieni odpadów komunalnych i mogą pokazać, że instalacja ma sens techniczny, ekonomiczny i środowiskowy.

W praktyce temat może zainteresować podmioty z branży odpadowej, komunalnej, przemysłowej, rolno-spożywczej i energetycznej. Nie każda firma z dostępem do odpadów będzie jednak gotowa do złożenia wniosku. Biogazownia wymaga przygotowania organizacyjnego, pozwoleń, stabilnej logistyki, miejsca, odbiorców energii oraz fachowej obsługi instalacji.

Samorządy mogą patrzeć na ten nabór przez pryzmat lokalnej gospodarki odpadami, ale formalnie kluczowa jest rola przedsiębiorcy jako wnioskodawcy. Dlatego najbardziej realne mogą być modele z udziałem spółek komunalnych, firm odpadowych albo partnerów przemysłowych, którzy mają doświadczenie w inwestycjach infrastrukturalnych i potrafią utrzymać instalację po zakończeniu budowy.

Minimalna skala ma znaczenie

Program wskazuje minimalną moc wytwarzania energii w warunkach wysokosprawnej kogeneracji na poziomie 1 MW. Chodzi o sumę mocy elektrycznej i cieplnej zainstalowanej po realizacji inwestycji. To próg, który od razu odsuwa małe, eksperymentalne projekty i kieruje nabór w stronę większych instalacji o znaczeniu przemysłowym lub lokalnym.

Taka skala wymaga odbioru ciepła. Energia elektryczna może zostać wykorzystana na potrzeby własne lub sprzedana, ale ciepło jest trudniejsze do zagospodarowania, jeżeli w pobliżu nie ma zakładu, sieci ciepłowniczej, suszarni, szklarni albo innego stałego odbiorcy. Projekt bez sensownego wykorzystania ciepła może mieć słabszą ekonomikę, nawet jeżeli spełni część technicznych wymogów.

Dotacja i pożyczka pełnią różne role

Wsparcie może przyjąć formę dotacji do 40 proc. kosztów kwalifikowanych oraz pożyczki do 100 proc. kosztów kwalifikowanych. Dotacja obniża ciężar inwestycji, ale nie usuwa całego ryzyka. Pożyczka może domknąć finansowanie, lecz pozostaje zobowiązaniem, które trzeba obsłużyć z przyszłych przychodów lub oszczędności.

Dlatego najważniejszy jest model finansowy. Firma powinna policzyć koszt substratu, transportu, serwisu, pracy instalacji, ubezpieczeń, zagospodarowania pofermentu, przyłączenia i sprzedaży energii. Przy biogazie problemem nie jest tylko budowa obiektu. Prawdziwy test zaczyna się wtedy, gdy instalacja ma codziennie pracować na stabilnym paliwie i utrzymywać parametry produkcji.

Odpady mogą stać się paliwem lokalnej energii

Planowane efekty programu obejmują co najmniej 320 tys. Mg odpadów netto przeznaczonych do recyklingu rocznie oraz wytworzenie co najmniej 40 mln m3 biogazu rocznie. To pokazuje, że nabór jest pomyślany nie tylko jako instrument energetyczny, ale też jako część gospodarki obiegu zamkniętego. Odpady mają przestać być wyłącznie kosztem i stać się zasobem dla lokalnej produkcji energii.

Z tego powodu dobrze przygotowany projekt powinien pokazać nie tylko parametry generatora, ale cały łańcuch: skąd pochodzi biomasa lub odpady, jak będą magazynowane, jak zostaną przygotowane do fermentacji, co stanie się z pozostałościami oraz kto odbierze energię i ciepło. Biogazownia jest inwestycją infrastrukturalną, a nie pojedynczym urządzeniem podłączanym do istniejącej instalacji.

Najtrudniejsze będą pozwolenia i akceptacja otoczenia

Projekty biogazowe często napotykają opór społeczny, zwłaszcza gdy mieszkańcy obawiają się zapachów, transportu ciężarowego albo spadku komfortu życia. Wniosek o dofinansowanie nie rozwiązuje tych napięć. Inwestor powinien mieć przygotowaną komunikację, analizę oddziaływania, logistykę transportu i procedury ograniczające uciążliwości.

Znaczenie mają też terminy administracyjne. Decyzje środowiskowe, warunki zabudowy, pozwolenia budowlane, przyłączenie do sieci i umowy na substrat potrafią trwać dłużej niż samo przygotowanie aplikacji o środki. Nabór kończy się 30 listopada, ale projekt musi być dojrzały znacznie wcześniej, jeżeli ma przejść ocenę bez poważnych braków.

Inwestor powinien też zawczasu pokazać, jak będzie kontrolował ruch ciężarówek, magazynowanie substratu i pracę instalacji w sytuacjach awaryjnych. Dla mieszkańców takie kwestie są często ważniejsze niż sama informacja o produkcji zielonej energii. Im lepiej opisane procedury, tym mniejsze ryzyko, że projekt utknie poza etapem finansowania.

Co firma powinna sprawdzić przed złożeniem wniosku

Pierwszy punkt to substrat. Trzeba potwierdzić ilości, jakość, sezonowość, umowy dostaw i koszt transportu. Drugi punkt to odbiór energii. Wysokosprawna kogeneracja ma sens wtedy, gdy prąd i ciepło znajdują odbiorców w przewidywalnym rytmie. Trzeci punkt to gotowość formalna, czyli dokumenty, decyzje, własność terenu i warunki przyłączenia.

Warto też przeprowadzić konserwatywny scenariusz finansowy. Ceny energii, koszty obsługi, oprocentowanie finansowania i dostępność substratu mogą się zmieniać. Projekt, który wygląda dobrze tylko przy optymistycznych założeniach, może stać się obciążeniem po kilku latach pracy. Dotacja pomaga wejść w inwestycję, ale codzienną opłacalność zapewnia dopiero stabilna eksploatacja.

Osobnym punktem powinien być odbiorca ciepła. Jeżeli inwestor nie ma własnego procesu technologicznego albo sieci, która przyjmie ciepło przez znaczną część roku, część potencjału kogeneracji może się zmarnować. To właśnie ten element może odróżnić projekt energetyczny od projektu tylko formalnie spełniającego minimalną moc.

Wniosek

Nabór na 400 mln zł może przyspieszyć rozwój biogazu tam, gdzie firmy mają realne odpady, odbiorców ciepła i gotowość do dużej inwestycji. To nie jest program dla przypadkowych projektów OZE. Największą wartość zyskają instalacje, które jednocześnie rozwiązują problem odpadów, produkują stabilną energię i wpisują się w lokalny system ciepła lub przemysłu.

Transparentność redakcji

Źródła i weryfikacja

  • Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
  • Fundusz Modernizacyjny
  • Gramwzielone.pl