Dlaczego program znów jest poprawiany
Nowa odsłona Czystego Powietrza obowiązuje od 31 marca 2025 r. Reforma miała uszczelnić program po problemach z nierzetelnymi wykonawcami, zawyżonymi kosztami i inwestycjami, które nie zawsze dawały oczekiwany efekt energetyczny. Wprowadzono mocniejszą kontrolę, większą rolę operatorów i bardziej szczegółowe warunki dostępu do dotacji.
Po reformie pojawił się jednak klasyczny problem programów publicznych: im szczelniejszy system, tym większe ryzyko, że formalności uderzą także w osoby działające uczciwie. Dlatego zapowiadane lipcowe korekty nie oznaczają odwrotu od kontroli. Mają raczej odróżnić zabezpieczenia potrzebne od barier, które utrudniają wymianę źródła ciepła albo termomodernizację.
Najważniejsza zmiana: własność budynku
Obecne zasady programu wskazują, że beneficjent musi być właścicielem lub współwłaścicielem budynku albo wydzielonego lokalu przez co najmniej 3 lata. Wyjątkiem jest nabycie nieruchomości w drodze spadku. Ten warunek miał ograniczać nadużycia, ale w praktyce może blokować osoby, które niedawno kupiły albo przejęły dom wymagający pilnej modernizacji.
W zapowiadanym pakiecie korekt pojawia się skrócenie wymogu własności z 3 lat do 1 roku w wybranych przypadkach. To ważne szczególnie dla domów kupionych z myślą o remoncie, budynków po rodzinnych zmianach własnościowych oraz nieruchomości, w których stary kocioł lub słaba izolacja oznaczają wysokie koszty już w najbliższym sezonie grzewczym.
Prefinansowanie ma dostać więcej czasu
Drugi element dotyczy inwestycji z prefinansowaniem. Zapowiadana korekta ma wydłużyć czas realizacji przedsięwzięcia po wypłacie zaliczki ze 120 do 180 dni. Dla beneficjentów to różnica praktyczna, bo termomodernizacja rzadko jest jedną prostą usługą. Często trzeba skoordynować audyt, zamówienie materiałów, ekipę od źródła ciepła, prace ociepleniowe, stolarkę, dokumenty i odbiory.
Dłuższy termin może ograniczyć sytuacje, w których inwestycja jest sensowna, ale rozliczenie zaczyna się komplikować przez opóźnienie wykonawcy, pogodę albo kolejność prac. Jednocześnie prefinansowanie pozostaje obszarem podwyższonego ryzyka, więc trudno oczekiwać, że program zrezygnuje z operatorów i kontroli dokumentów.
Co ma się jeszcze zmienić
- wyższe kwoty dotacji dla części prac termomodernizacyjnych, jeśli dotychczasowe limity nie nadążają za kosztami materiałów i robocizny;
- większa elastyczność przy zakresie termomodernizacji połączonej z wymianą źródła ciepła;
- możliwość finansowania audytu energetycznego przed złożeniem wniosku, zgodnie z propozycjami konsultowanymi przez NFOŚiGW;
- łatwiejsze potwierdzanie trwałego odłączenia źródeł ciepła i przewodów kominowych przez osoby z odpowiednimi uprawnieniami budowlanymi;
- utrzymanie zasady, że przy prefinansowaniu i najwyższym poziomie dofinansowania współpraca z operatorem jest obowiązkowa.
Program ma być prostszy, ale nie luźny
Najważniejsze jest rozróżnienie między uproszczeniem a rozszczelnieniem. Czyste Powietrze nadal musi wymagać dokumentów, zgodności urządzeń z listą ZUM, potwierdzenia efektu energetycznego i kontroli zasadności kosztów. Bez tego program znów byłby podatny na nadużycia, a beneficjenci na presję agresywnych sprzedawców.
Korekty mają sens tylko wtedy, gdy usuwają wąskie gardła, a nie otwierają furtki do powrotu starych problemów. Krótszy wymóg własności może pomóc uczciwym właścicielom, ale wymaga jasnych kryteriów. Dłuższy termin przy prefinansowaniu może uratować wiele inwestycji, ale powinien iść w parze z nadzorem nad wykonawcą i zakresem prac.
Co to oznacza dla beneficjenta
Osoby planujące wniosek nie powinny opierać decyzji wyłącznie na zapowiedziach. Dopóki nowe zasady nie zostaną formalnie opublikowane w dokumentach programu, liczą się warunki obowiązujące w dniu złożenia wniosku. W praktyce warto sprawdzić aktualne dokumenty programowe, skontaktować się z właściwym WFOŚiGW lub operatorem i dopiero potem podpisywać umowy z wykonawcami.
Największą ostrożność trzeba zachować przy prefinansowaniu. To wygodne rozwiązanie dla osób, które nie mają pieniędzy na rozpoczęcie inwestycji, ale jednocześnie wymaga pilnowania terminów, zakresu prac i dokumentów. Wydłużenie czasu ze 120 do 180 dni byłoby realnym ułatwieniem, lecz nie zwalnia z obowiązku rozliczenia przedsięwzięcia zgodnie z zasadami programu.
Wniosek
Lipcowe korekty Czystego Powietrza wyglądają na próbę dostrojenia reformy, a nie jej cofnięcia. Program po 31 marca 2025 r. stał się bardziej kontrolowany, ale część reguł okazała się zbyt sztywna dla zwykłych właścicieli domów. Jeśli zapowiadane zmiany wejdą w życie, najważniejszy efekt będzie praktyczny: więcej osób z realną potrzebą modernizacji powinno przejść przez system bez rezygnacji z zabezpieczeń przed nadużyciami.

