Spis treści
- Polska potrzebuje konkurencji i magazynów do rozwoju handlu gazem
- Więcej gazu to dopiero warunek rozwoju rynku
- FSRU 2 otwiera infrastrukturę na kilku uczestników
- Dostawa kończy się u odbiorcy a nie w porcie
- Magazyn rozwiązuje inny problem niż terminal
- Indeks cenowy potrzebuje rzeczywistych transakcji
- Firma powinna porównywać pełne warunki dostawy
- Wniosek
- Źródła
Polska potrzebuje konkurencji i magazynów do rozwoju handlu gazem
Rozbudowa dostępu do LNG daje Polsce większe możliwości zaopatrywania kraju i sąsiadów, ale nie gwarantuje jeszcze powstania silnego centrum handlu gazem. O jego znaczeniu zdecydują również magazyny, dostęp firm do infrastruktury i liczba rzeczywiście konkurujących sprzedawców. Dla odbiorców przemysłowych najważniejsze pozostaje to, czy nowe inwestycje przełożą się na wybór dostawcy i koszt całej dostawy.
Więcej gazu to dopiero warunek rozwoju rynku
Możliwość przyjęcia gazowca i przesłania surowca do krajowej sieci ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa. Pozwala korzystać z różnych kierunków dostaw i zmniejsza zależność od jednego szlaku. Centrum handlu, często określane jako hub, wymaga jednak także aktywnych uczestników, którzy kupują i sprzedają gaz na przejrzystych zasadach.
Obrót powinien umożliwiać zawieranie transakcji na różne terminy, zmianę dostawcy i ocenę rynkowej ceny. Sam duży wolumen sprowadzanego gazu nie przesądza o płynności takiego rynku. Jeżeli większość transakcji i infrastruktury handlowej pozostaje związana z ograniczoną liczbą podmiotów, nowemu sprzedawcy trudniej zbudować ofertę konkurencyjną dla przemysłu.
Polska może rozwijać rolę regionalną, ale trzeba oddzielić trzy sprawy: dostępność technicznej drogi dostawy, komercyjny dostęp do tej drogi oraz opłacalność sprzedaży. Dopiero ich połączenie pozwala sprawdzić, czy gaz rzeczywiście trafi do odbiorcy na warunkach lepszych od alternatywnych.
FSRU 2 otwiera infrastrukturę na kilku uczestników
Konkretnym przykładem zmiany jest zakończona w czerwcu procedura rezerwowania usług planowanego terminala FSRU 2 w Zatoce Gdańskiej. Dostęp przydzielono czterem podmiotom. To istotne dla konkurencji, ponieważ więcej niż jedna firma uzyskała długoterminowe rezerwacje infrastruktury LNG zarządzanej przez Gaz-System.
Parametry planowanego terminala zwiększono z 4,5 do 6,1 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Część możliwości ma pozostać dostępna do zaoferowania kolejnym uczestnikom. Rezerwacje stanowią potwierdzenie zainteresowania usługą, ale dotyczą przyszłej infrastruktury. Nie oznaczają, że terminal już dziś przyjmuje ładunki lub obniża aktualne rachunki.
FSRU 2 jest odrębnym projektem od pierwszego gdańskiego terminala FSRU. Rozróżnienie ma znaczenie przy ocenie harmonogramów i sumowaniu przepustowości. Planowane zdolności regazyfikacyjne nie są też deklaracją faktycznej ilości gazu, jaka zostanie kupiona i sprowadzona w każdym roku.
Dostawa kończy się u odbiorcy a nie w porcie
Importer musi połączyć zakup LNG z transportem morskim, regazyfikacją, przesyłem i sprzedażą. Przy dostawie za granicę dochodzi odpowiednia przepustowość połączenia międzysystemowego. Jeżeli jeden z tych elementów jest niedostępny w potrzebnym terminie, atrakcyjna cena samego surowca może nie wystarczyć.
O konkurencyjności decyduje koszt całego łańcucha. Odbiorca porównuje ofertę z alternatywami, a nie z ceną ładunku stojącego przy nabrzeżu. Opłaty infrastrukturalne, warunki rezerwacji i możliwość dopasowania dostaw do zużycia mogą więc przesądzić, czy polski kierunek będzie atrakcyjny dla zagranicznej firmy.
Także fizyczne połączenie z sąsiadem nie gwarantuje stałego eksportu. Rzeczywisty przepływ zależy od popytu, dostępności gazu oraz różnicy cen między rynkami. Duża przepustowość tworzy możliwość handlu, natomiast decyzję o jej wykorzystaniu podejmują uczestnicy rynku na podstawie własnych kontraktów i kalkulacji.
Magazyn rozwiązuje inny problem niż terminal
Terminal pozwala wprowadzić gaz do sieci, a magazyn pomaga przesunąć jego wykorzystanie w czasie. To szczególnie ważne wtedy, gdy dostawy morskie odbywają się dużymi partiami, natomiast odbiorcy potrzebują paliwa codziennie i w zmiennych ilościach. Zimą ich zapotrzebowanie może wzrastać.
Liczy się zarówno pojemność magazynu, jak i tempo zatłaczania oraz odbioru. Duży zapas nie jest tym samym co możliwość szybkiego dostarczenia całej potrzebnej ilości do sieci. Równie ważne pozostają połączenia magazynu z systemem przesyłowym i zasady korzystania z jego usług.
Magazynowanie nie tworzy gwarancji taniego gazu. Wiąże się z kosztami, a surowiec trzeba wcześniej kupić. Może jednak dawać większą swobodę organizowania dostaw i ograniczać skutki krótkotrwałych zakłóceń. Tę wartość należy oceniać osobno od samej zdolności importowej kraju.
Indeks cenowy potrzebuje rzeczywistych transakcji
Regionalna cena referencyjna byłaby użyteczna dla firm, gdyby wiarygodnie odzwierciedlała lokalne warunki podaży i popytu. Nie wystarczy jednak stworzyć nazwę indeksu. Potrzebne są dostatecznie liczne transakcje, przejrzyste zasady i zaufanie uczestników do tego, co dana cena przedstawia.
W przeciwnym razie rynek może nadal korzystać przede wszystkim z zachodnioeuropejskich punktów odniesienia, dodając do nich koszty dostarczenia gazu w konkretne miejsce. Dla przedsiębiorcy kluczowa jest wtedy nie sama nazwa indeksu, lecz przejrzystość formuły: co zmienia cenę, kiedy jest ona ustalana i jakie opłaty dochodzą do podstawowej stawki.
Rozwój polskiego centrum obrotu powinien więc być oceniany także po liczbie dostępnych ofert i możliwości ich porównania. Powstanie infrastruktury jest widocznym etapem inwestycji, ale dojrzałość rynku ujawnia się w codziennych warunkach zawierania umów.
Firma powinna porównywać pełne warunki dostawy
Przy wyborze sprzedawcy warto sprawdzić, czy cena jest stała, indeksowana, czy łączy oba rozwiązania. Istotne są terminy aktualizacji, sposób rozliczenia odchyleń zużycia oraz konsekwencje pobrania mniejszej ilości gazu. Porównanie ma sens dopiero po przyjęciu tego samego profilu odbioru.
Nie mniej ważne są długość obowiązywania umowy, terminy płatności i wymagane zabezpieczenia. Firma o sezonowej produkcji może potrzebować innych warunków niż zakład pracujący bez przerw. Dostawca oferujący niższą cenę jednostkową nie zawsze przedstawi najkorzystniejszy całkowity koszt współpracy.
Własne inwestycje w oszczędność energii również warto opierać na konkretnym procesie. Ocieplenie budynku, odzysk ciepła lub zmiana technologii mogą ograniczać zapotrzebowanie na gaz, lecz wymagają osobnej analizy. Rozwój rynku dostaw i poprawa efektywności zakładu mogą się uzupełniać zamiast zastępować.
Pomocne jest również sprawdzenie, czy deklarowane oszczędności wynikają z mniejszego poboru gazu, innej ceny zakupu czy zmiany całego sposobu ogrzewania lub produkcji.
Wniosek
Polska ma podstawy, by zwiększać znaczenie w regionalnym handlu gazem. Rezerwacje usług FSRU 2 przez kilka firm są konkretnym krokiem w stronę szerszego dostępu do importu LNG. Ich pełne gospodarcze znaczenie zależy jednak od realizacji inwestycji i warunków późniejszego korzystania z infrastruktury.
Dla odbiorców sukces będzie oznaczał nie tylko większą liczbę możliwych tras dostaw, ale również dostęp do konkurujących ofert. Terminale, magazyny i sprawny obrót muszą działać razem. Dopiero wtedy większe bezpieczeństwo techniczne ma szansę przełożyć się na korzystniejsze warunki handlowe.
Źródła i weryfikacja
- Gaz-System
- Interia Biznes

