Przejdź do treści

Energia i OZE

Prąd od 89 do 1032 zł za MWh i wartość magazynów energii

Prąd od 89 do 1032 zł za MWh i wartość magazynów energii Cena energii na rynku dnia następnego zmienia się 29 września niemal dwunastokrotnie: od 89
RGRedakcja Gefmo
29 września 20265 min czytania
Udostępnij:fXin

Obraz wygenerowany przez AI

Prąd od 89 do 1032 zł za MWh i wartość magazynów energii

Cena energii na rynku dnia następnego zmienia się 29 września niemal dwunastokrotnie: od 89 zł/MWh w południe do 1032 zł/MWh wieczorem. Różnica wynosi 943 zł/MWh, ale nie jest gotowym zyskiem dla właściciela baterii. Pokazuje za to, jak dużą wartość ma możliwość przesuwania poboru i oddawania energii między godzinami.

Najtańsza godzina przypada w południe a najdroższa wieczorem

Średnia cena na rynku dnia następnego wynosi 29 września 627 zł/MWh. Minimum, 89 zł/MWh, przypada na godziny 12:00–13:00, natomiast maksimum, 1032 zł/MWh, na 19:00–20:00. W przeliczeniu na jedną kilowatogodzinę są to odpowiednio 8,9 gr oraz 1,032 zł za samą energię hurtową. Relacja między skrajnymi poziomami sięga około 11,6, a różnica wynosi 943 zł/MWh.

To wycena dostawy energii w konkretnych godzinach następnej doby, a nie cennik dla wszystkich odbiorców. Każdy przedział rozliczeniowy ma własną cenę, ponieważ zmieniają się zapotrzebowanie, dostępność elektrowni, produkcja zależna od pogody oraz możliwości wymiany z sąsiednimi systemami. Jedna dobowa średnia nie pokazuje więc kosztu dostarczenia ostatniej potrzebnej megawatogodziny w wieczornym szczycie.

Cena giełdowa nie jest rachunkiem gospodarstwa domowego

Kwoty z rynku dnia następnego opisują hurtową wartość energii czynnej. Na fakturze znajdują się również dystrybucja, opłaty systemowe, podatki, marża sprzedawcy i warunki konkretnej umowy. Klient korzystający z taryfy zatwierdzanej dla gospodarstw domowych nie zobaczy zatem wieczorem stawki 1,032 zł/kWh tylko dlatego, że taki poziom osiągnął rynek hurtowy. Jego rozliczenie opiera się na innym mechanizmie.

Bliższy związek z notowaniami mają umowy z ceną dynamiczną, lecz i tam formuła może zawierać marżę, stałą opłatę, limit albo inne zasady określone przez sprzedawcę. Do takiego rozliczenia potrzebny jest licznik zdalnego odczytu, który przypisuje zużycie do właściwych okresów. Przed podpisaniem umowy trzeba sprawdzić nie tylko wykres ceny, ale też częstotliwość rozliczenia oraz sposób traktowania cen ujemnych i dodatkowych kosztów.

Wieczorny skok ma więcej niż jedną przyczynę

Po południu część odbiorców ogranicza pracę, ale wieczorem wracają obciążenia gospodarstw domowych, oświetlenia i usług. Jednocześnie produkcja fotowoltaiczna szybko zanika. Powstałą lukę muszą wypełnić inne jednostki, import albo zasoby elastyczne. W systemie cen krańcowych poziom dla całego okresu wyznacza najdroższa oferta potrzebna do zbilansowania popytu. Uruchomienie droższych źródeł może więc podnieść cenę bardzo szybko.

Niskiej stawki w południe nie należy jednak automatycznie przypisywać wyłącznie fotowoltaice. Na wynik wpływają także prognoza zapotrzebowania, wiatr, praca jednostek konwencjonalnych, ograniczenia sieciowe, import i oferty uczestników rynku. Wskaźnik nasłonecznienia dla pojedynczego dnia sam nie dowodzi przyczyny spadku. Uczciwa analiza wymaga zestawienia pełnego miksu produkcji i przepływów w każdym przedziale.

Magazyn kupuje czas a nie darmową energię

Bateria może ładować się, gdy energii jest dużo i jest ona tania, a rozładowywać w droższej godzinie. Przy skrajnych cenach teoretyczny spread wynosi 943 zł na każdą megawatogodzinę przesuniętą między rynkowymi okresami. Tego wyniku nie wolno utożsamiać z marżą. Magazyn traci część energii podczas ładowania i rozładowania, ma ograniczoną moc, pojemność oraz liczbę cykli i nie zawsze może wykonać cały cykl po najlepszych cenach.

Do kosztów dochodzą degradacja ogniw, finansowanie inwestycji, przyłączenie, obsługa handlowa, podatki oraz ryzyko prognozy. Liczy się też dostęp do odpowiedniego rynku i zasady rozliczeń. Gdy bateria kupi energię po cenie południowej, ale wieczorem nie będzie mogła oddać pełnej mocy albo wysoka cena utrzyma się krótko, osiągnięty wynik spadnie. Opłacalność trzeba więc liczyć na wielu dniach i kilku strumieniach przychodów.

Elastyczny odbiorca może oszczędzać bez dużej baterii

Różnicę godzinową można wykorzystać również przez przesuwanie zużycia. Podgrzewanie wody, ładowanie samochodu, praca pompy ciepła z buforem, chłodzenie magazynu czy część procesów przemysłowych mogą odbywać się w tańszym oknie. Warunkiem jest umowa, która przenosi sygnał cenowy na odbiorcę, oraz automatyka pilnująca komfortu i ograniczeń technicznych. Ręczne reagowanie na każdy dzień szybko staje się niewygodne i podatne na błędy.

Największe znaczenie ma profil zużycia. Dom, który większość energii pobiera wieczorem i nie może zmienić godzin pracy urządzeń, bierze na siebie ryzyko drogiego szczytu. Firma dysponująca magazynem ciepła, chłodu lub możliwością planowania produkcji może ograniczyć koszt bez zakupu elektrochemicznej baterii. Elastyczność obejmuje zatem zarówno magazynowanie energii, jak i świadome sterowanie zapotrzebowaniem.

Duży spread jest sygnałem dla całego systemu

Cena 89 zł/MWh zachęca do zwiększenia poboru albo ograniczenia produkcji o wysokim koszcie zmiennym. Cena 1032 zł/MWh daje przeciwny sygnał: opłaca się zmniejszyć zużycie, uruchomić dyspozycyjne źródło lub oddać energię z magazynu. Reakcja wielu uczestników łagodzi oba skrajne poziomy. Właśnie dlatego przejrzyste ceny są narzędziem bilansowania, a nie jedynie informacją dla traderów.

Rosnący udział źródeł zależnych od pogody zwiększa wartość zasobów, które potrafią reagować szybko. Nie oznacza to, że każdy dzień będzie przynosił równie szeroki spread ani że magazyn zarobi wyłącznie na arbitrażu. Przydatne mogą być także usługi systemowe, bilansowanie portfela, współpraca z instalacją OZE i ograniczanie mocy szczytowej u odbiorcy. Model biznesowy powinien rozdzielać te przychody i nie liczyć ich podwójnie.

Przed inwestycją potrzebny jest profil z całego roku

Jedna efektowna doba uzasadnia analizę, lecz nie zakup urządzenia. Inwestor powinien zebrać ceny dla wszystkich okresów, własne dane pomiarowe, liczbę możliwych cykli oraz ograniczenia przyłącza. Następnie warto policzyć wynik po uwzględnieniu sprawności, stopniowej utraty pojemności, kosztu kapitału i opłat. Osobny scenariusz powinien sprawdzać, co stanie się przy węższych spreadach albo zmianie reguł rynku.

Odbiorca rozważający taryfę dynamiczną powinien najpierw zobaczyć, jaka część rocznego zużycia rzeczywiście może zostać przeniesiona. Korzystny wykres z pojedynczego dnia nie rekompensuje wielu drogich wieczorów, jeżeli urządzenia pracują właśnie wtedy. Najbezpieczniejszą decyzję daje symulacja na danych co najmniej godzinowych lub piętnastominutowych i porównanie z obecną umową w identycznym okresie.

Wniosek

Dobowa różnica od 89 do 1032 zł/MWh pokazuje, że energia ma zupełnie inną wartość zależnie od godziny. Magazyny, automatyka i elastyczne zużycie mogą przenosić popyt z drogiego wieczoru na tańsze okresy, wspierając jednocześnie bilans systemu. Spread 943 zł/MWh pozostaje jednak wartością brutto przed stratami i kosztami. Dla konsumenta kluczowe są warunki umowy, profil poboru i możliwość sterowania urządzeniami, a dla inwestora — wynik liczony na pełnym roku, nie na jednej rekordowej dobie.

Transparentność redakcji

Źródła i weryfikacja

  • Polskie Sieci Elektroenergetyczne
  • Urząd Regulacji Energetyki
  • Towarowa Giełda Energii