Rząd ma zająć się zmianami w PIT i CIT, które zdejmują z przedsiębiorców część formalnego ryzyka przy płatnościach. Najważniejszy element to odejście od sankcji polegającej na utracie kosztu podatkowego przy niektórych błędach w przelewach powyżej 15 tys. zł. To deregulacja, ale nie zwolnienie firm z kontroli rozliczeń.
Sankcja była dotkliwa, bo uderzała w koszty
Przedsiębiorcy od lat muszą uważać nie tylko na to, czy faktura dokumentuje realny wydatek, ale także na techniczne warunki płatności. Przy transakcjach powyżej 15 tys. zł znaczenie ma rachunek kontrahenta oraz zastosowanie mechanizmu podzielonej płatności, gdy przepisy tego wymagają. Błąd mógł oznaczać utratę prawa do zaliczenia wydatku do kosztów uzyskania przychodu.
To jedna z tych sankcji, które są szczególnie bolesne dla firm, bo nie dotyczą samej ceny zakupu, lecz podatkowego rozliczenia. Wydatek realnie został poniesiony, towar albo usługa mogły zostać dostarczone, a mimo to przedsiębiorca ryzykował gorszy wynik podatkowy z powodu formalnego uchybienia. Dla mniejszych firm taki błąd mógł oznaczać poważny problem z płynnością.
Projekt ma ograniczyć biurokratyczne ryzyko
Planowana zmiana ma znieść sankcję w podatkach dochodowych za zapłatę na rachunek spoza oficjalnego wykazu VAT albo z pominięciem mechanizmu podzielonej płatności. Oznaczałoby to, że firma nie traciłaby automatycznie kosztu podatkowego tylko dlatego, że popełniła określony błąd techniczny przy przelewie.
Dla księgowych i przedsiębiorców byłaby to istotna ulga. Obecne procedury wymagają kontroli numerów rachunków, statusu kontrahentów i oznaczeń płatności. W dużych firmach obsługuje to system, ale w małych przedsiębiorstwach często robi to właściciel, księgowa albo biuro rachunkowe pod presją terminów. Każde uproszczenie zmniejsza ryzyko kosztownej pomyłki.
KSeF wymusza porządkowanie przepisów
Zmiany są łączone z wdrażaniem Krajowego Systemu e-Faktur. KSeF zmienia sposób wystawiania, odbierania i archiwizowania faktur, a więc wpływa na cały obieg dokumentów w firmie. Jeżeli państwo cyfryzuje faktury, musi jednocześnie ograniczać przepisy, które dublują kontrole albo tworzą sankcje nieproporcjonalne do błędu.
Cyfryzacja nie powinna polegać na tym, że przedsiębiorca dostaje kolejne obowiązki bez uproszczenia starych procedur. Jeżeli faktury są wystawiane w systemie państwowym, część ryzyk związanych z dokumentacją może być łatwiej kontrolowana automatycznie. To otwiera drogę do usuwania kar, które w praktyce uderzały także w uczciwe firmy.
To nie jest koniec obowiązków przy płatnościach
Deregulacja nie oznacza, że przedsiębiorca może przestać sprawdzać kontrahentów. Rachunek bankowy, status podatnika, prawidłowa faktura i właściwy opis przelewu nadal mają znaczenie. Zniknięcie jednej sankcji w PIT i CIT nie kasuje odpowiedzialności w VAT ani ryzyka sporu z urzędem w innych obszarach.
Firmy powinny więc potraktować zmianę jako zmniejszenie najbardziej dotkliwego skutku, a nie jako zgodę na brak procedur. Wewnętrzne instrukcje płatności nadal będą potrzebne. Różnica polega na tym, że pomyłka nie powinna automatycznie niszczyć podatkowego rozliczenia wydatku, jeśli sama transakcja była gospodarczo uzasadniona.
Najwięcej zyskają mniejsze firmy
Duże przedsiębiorstwa mają działy księgowe, zautomatyzowane systemy i wielopoziomowe procedury akceptacji płatności. Małe firmy często działają szybciej i mniej formalnie. Właściciel opłaca faktury między spotkaniami, księgowość jest zewnętrzna, a korekta błędu bywa trudna, gdy przelew już poszedł.
Dlatego usunięcie sankcji za określone błędy w płatnościach może najmocniej pomóc mikrofirmom i małym przedsiębiorcom. Zamiast koncentrować energię na strachu przed formalną karą, mogą skupić się na realnej kontroli kontrahenta i dokumentacji. To nie usuwa biurokracji, ale ogranicza jej najbardziej kosztowny skutek.
Co trzeba sprawdzić po zmianach
Po przyjęciu nowych przepisów firmy powinny zaktualizować instrukcje księgowe i procedury płatności. Trzeba będzie wskazać, które obowiązki pozostają, a które sankcje przestają obowiązywać. W przeciwnym razie w firmach może powstać chaos: jedni będą trzymać się starych zasad, inni uznają, że kontrola rachunków nie jest już potrzebna.
Warto także przejrzeć umowy z biurem rachunkowym. Jeżeli część odpowiedzialności za płatności spoczywa na przedsiębiorcy, a część na księgowości, po zmianach trzeba jasno ustalić, kto co sprawdza. Deregulacja jest najbardziej użyteczna wtedy, gdy przekłada się na prostszą procedurę, a nie tylko na kolejną informację do zapamiętania.
Wniosek
Planowane zmiany w PIT i CIT mogą usunąć jedną z najbardziej dotkliwych sankcji formalnych dla firm. To dobry kierunek, bo kara polegająca na utracie kosztu podatkowego często była nieproporcjonalna do charakteru błędu.
Nie będzie to jednak koniec ostrożności przy przelewach. KSeF i deregulacja powinny uprościć rozliczenia, ale przedsiębiorca nadal musi wiedzieć, komu płaci, za co płaci i czy dokumentacja transakcji jest poprawna.
Źródła i weryfikacja
- Business Insider Polska
- Ministerstwo Finansów
- Krajowy System e-Faktur

