Przejdź do treści

Biznes

JSW ponownie analizuje odejścia pracowników i oczekuje mniejszych strat

JSW ponownie analizuje odejścia pracowników i oczekuje mniejszych strat Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Bogusław Oleksy ocenia, że w drugiej połowie
RGRedakcja Gefmo
22 września 20265 min czytania
Udostępnij:fXin

Obraz wygenerowany przez AI

JSW ponownie analizuje odejścia pracowników i oczekuje mniejszych strat

Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Bogusław Oleksy ocenia, że w drugiej połowie 2026 roku spółka może wyraźnie ograniczyć straty i zbliżyć się do wyniku zerowego. Jednocześnie JSW ponownie sprawdza plan odejść pracowników, ponieważ w części kopalń trudno szybko zastąpić doświadczonych górników. Opóźnienie programu przesuwa też oczekiwane oszczędności.

Poprawa wyniku pozostaje prognozą zarządu

Oleksy zapowiedział starania o poprawę wyników z kwartału na kwartał. Za bardziej realistyczny scenariusz uznał zakończenie okresu strat i wynik w okolicach zera, a nie szybkie przejście do trwałego zysku. Ocena prezesa dotyczy przyszłości; nie jest opublikowanym wynikiem za trzeci lub czwarty kwartał. Ostateczny obraz pokażą dopiero raporty finansowe spółki.

Na wynik mają wpływać cięcie kosztów i ceny węgla koksowego oraz koksu. Prezes zastrzegł, że wyższe ceny przełożą się na przychody z opóźnieniem rzędu dwóch do trzech miesięcy, ponieważ umowy sprzedażowe zawierają formuły cenowe. Spółka podkreśla również potrzebę utrzymania płynności: dopóki działalność nie jest rentowna, bieżąca strata uszczupla dostępne środki.

Plan na 2026 rok obejmuje ponad cztery tysiące odejść

W zaktualizowanym we wrześniu Planie Techniczno-Ekonomicznym JSW przyjęła łączną liczbę 4248 odejść w ramach instrumentów osłonowych. Chodzi między innymi o urlopy górnicze, urlopy pracowników przeróbki węgla i jednorazowe odprawy. Spółka szacowała wpływ tych rozwiązań na koszty wynagrodzeń wraz z narzutami w 2026 roku na około 272 mln zł. To założenie planu, nie kwota oszczędności już wykazana w całym roku.

Zarząd wskazuje, że proces uruchomiono dopiero w maju z powodu ograniczeń regulacyjnych. Wpływ programu na płynność zaczął być odnotowywany od czerwca. Miesiące, w których odejścia jeszcze się nie odbywały, ograniczyły tegoroczny efekt finansowy. To wyjaśnia, dlaczego sam docelowy rozmiar programu nie mówi wystarczająco dużo o oszczędnościach osiąganych w 2026 roku.

Bezpieczeństwo kopalń zmienia rachunek

Według prezesa na urlopy odchodzą często osoby z dużym doświadczeniem. Spółka wcześniej zakładała, że będzie mogła je zastąpić, lecz w praktyce część pozostających pracowników nie ma jeszcze porównywalnych umiejętności. Dlatego zarząd ponownie analizuje obsadę kopalnia po kopalni. Nie ogłosił nowej, końcowej liczby odejść po tej analizie.

Warunki w kopalniach JSW obejmują zagrożenia metanowe, wstrząsy, tąpania i wysoką temperaturę. W wielu miejscach wydobycie schodzi poniżej kilometra. W takich warunkach decyzja o odejściu wyszkolonego pracownika nie jest wyłącznie pozycją w tabeli kosztów. Zbyt szybkie zmniejszenie obsady mogłoby utrudnić bezpieczne prowadzenie robót i wykonanie planu wydobywczego.

Co mówią liczby z planu produkcji

Zaktualizowany plan JSW zakłada wydobycie w 2026 roku 13,3 mln ton węgla, w tym 11,22 mln ton węgla koksowego. Produkcję koksu oszacowano na 3,26 mln ton. Spółka przyjęła jednostkowy gotówkowy koszt wydobycia na poziomie około 588 zł za tonę i średnią cenę sprzedaży węgla ogółem na poziomie 660,97 zł za tonę. Te wskaźniki dotyczą planu całorocznego, nie potwierdzonego wykonania.

JSW przewiduje też około 1,9 mld zł nakładów inwestycyjnych w samej spółce i około 2,4 mld zł w całej grupie. Inwestycje i koszty bezpieczeństwa ograniczają pole do prostego ograniczania wydatków. Równocześnie wydobycie musi być wystarczające, by wykorzystać korzystniejszą koniunkturę cenową. Właśnie dlatego redukcja zatrudnienia wymaga porównania oszczędności z wpływem na zdolność produkcyjną.

Dlaczego ceny surowca nie wystarczą

Droższy węgiel koksowy może poprawić przychody, ale spółka nie otrzyma pełnego efektu natychmiast. Opóźnienie kontraktowe sprawia, że wyniki najbliższego okresu mogą jeszcze odzwierciedlać wcześniejsze warunki sprzedaży. Jednocześnie wyższe ceny na rynku mogą się zmieniać, a trudniejsze warunki geologiczne utrzymują koszty wydobycia.

Zarząd łączy więc poprawę z działaniami wewnętrznymi, a nie wyłącznie z rynkiem. Dla oceny skuteczności restrukturyzacji ważne będą przyszłe wyniki operacyjne, wielkość wydobycia i przepływy pieniężne. Sam wzrost kursu akcji lub korzystniejsza cena surowca nie potwierdzają jeszcze trwałej rentowności.

Co sprawdzić w kolejnych raportach

Pierwszym punktem będzie ostateczna liczba osób, które mogą bezpiecznie skorzystać z programu osłonowego w poszczególnych kopalniach. Drugim — faktyczny, a nie planowany wpływ odejść na koszty i płynność. Trzecim będą wyniki drugiego półrocza, które pokażą, czy spółka rzeczywiście ograniczyła straty zgodnie z oczekiwaniem prezesa.

Warto także porównać wydobycie i sprzedaż z założeniami wrześniowego planu. Jeśli mniejsza obsada ograniczy produkcję, oszczędności płacowe mogą częściowo zostać zrównoważone przez słabsze przychody. Tego wyniku nie da się przesądzić na podstawie samego wywiadu; potrzebne są dane za kolejne kwartały.

Program osłonowy ma już wymierną skalę

Według komunikatu JSW na koniec sierpnia z urlopów górniczych i urlopów dla pracowników przeróbki skorzystały 2033 osoby. Kolejnych 668 pracowników wybrało jednorazowe odprawy pieniężne. Łącznie daje to 2701 osób korzystających z wymienionych instrumentów do tej daty. Liczba ta opisuje dotychczasowy przebieg programu; nie przesądza, ilu pracowników ostatecznie odejdzie do końca 2026 roku.

Spółka podaje, że każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie, a zgodę na odejście wydaje dyrektor zakładu. Takie rozwiązanie pozwala uwzględnić zapotrzebowanie na określone umiejętności w danej kopalni. Jednocześnie może oznaczać, że tempo dalszych odejść będzie inne niż prosta ekstrapolacja danych z pierwszych miesięcy. Wynik zależy od struktury doświadczenia pracowników, a nie tylko od liczby chętnych.

Wcześniejszy komunikat spółki oceniał program jako prowadzony zgodnie z harmonogramem. Późniejsza wypowiedź prezesa wnosi jednak ważne zastrzeżenie: część założeń co do zastępowania doświadczonych górników była zbyt optymistyczna. Dlatego stan realizacji programu i aktualna ocena możliwości dalszych odejść trzeba czytać razem, bez traktowania wrześniowego celu jako wyniku przesądzonego.

Wniosek

JSW próbuje równocześnie ograniczać koszty i utrzymać obsadę potrzebną do bezpiecznego wydobycia. Prezes zapowiada wyraźnie mniejsze straty w drugim półroczu, ale nie przedstawia ich jako już osiągniętego rezultatu. Ponowna analiza programu odejść wskazuje, że część oszczędności może pojawić się później, niż wcześniej zakładano. Dla pracowników i inwestorów rozstrzygające będą zaktualizowane decyzje kadrowe oraz opublikowane wyniki spółki.

Transparentność redakcji

Źródła i weryfikacja

  • Jastrzębska Spółka Węglowa
  • Rzeczpospolita
  • Parkiet