W Zatoce Gdańskiej ma powstać kolejny pływający terminal LNG. Premier Donald Tusk poinformował, że projekt ma mieć charakter komercyjny i nie wymagać finansowego wsparcia z budżetu państwa.
W skrócie
Polska planuje budowę drugiego pływającego terminala LNG w Zatoce Gdańskiej.
Projekt ma realizować Gaz System.
Inwestycja ma mieć charakter komercyjny, czyli opierać się na zainteresowaniu rynku.
Pierwszy terminal FSRU w Zatoce Gdańskiej ma ruszyć na przełomie 2027 i 2028 roku.
Terminal LNG w Świnoujściu ma obecnie zdolność regazyfikacji 8,3 mld metrów sześciennych gazu rocznie.
Polska chce zwiększyć możliwości odbioru LNG
Zapowiedź budowy kolejnego pływającego terminala LNG oznacza dalszą rozbudowę gazowej infrastruktury nad Bałtykiem.
Premier Donald Tusk przekazał, że decyzja w tej sprawie została podjęta przez Gaz System. Według szefa rządu projekt ma wzmacniać rolę Polski jako gazowego centrum regionu.
To ważna zmiana w myśleniu o infrastrukturze energetycznej. Polska nie rozwija jej już wyłącznie po to, aby zabezpieczyć własne potrzeby. Coraz większe znaczenie ma także obsługa rynku regionalnego i możliwość dostarczania gazu do innych państw Europy Środkowej.
Czym jest pływający terminal FSRU
FSRU to pływająca jednostka regazyfikacyjna. Odbiera skroplony gaz ziemny z metanowców, magazynuje go, przywraca do postaci gazowej i przekazuje do systemu przesyłowego.
W praktyce jest to morski terminal LNG, który może zostać zacumowany przy specjalnie przygotowanej infrastrukturze. Takie rozwiązanie pozwala zwiększyć możliwości importu gazu bez budowy klasycznego terminala lądowego.
Gaz System opisuje program FSRU jako inwestycję umożliwiającą odbiór LNG drogą morską, jego regazyfikację oraz wprowadzenie paliwa do Krajowego Systemu Przesyłowego.
Pierwszy terminal FSRU w Zatoce Gdańskiej ma mieć zdolność odbioru co najmniej 6,1 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Jego uruchomienie planowane jest na przełomie 2027 i 2028 roku.
Druga jednostka ma być projektem komercyjnym
Najważniejszy element nowej zapowiedzi dotyczy finansowania. Premier poinformował, że drugi pływający terminal LNG w Zatoce Gdańskiej ma być przedsięwzięciem komercyjnym.
Oznacza to, że inwestycja ma opierać się na zainteresowaniu rynku, a nie na dopłatach z budżetu państwa. Taki model sugeruje, że operator widzi popyt na dodatkowe moce odbioru i regazyfikacji LNG.
Nie oznacza to jednak, że projekt traci strategiczne znaczenie. Infrastruktura LNG łączy dwa wymiary: bezpieczeństwo energetyczne i biznes. Z jednej strony daje możliwość importu gazu z różnych kierunków. Z drugiej tworzy usługę, z której mogą korzystać uczestnicy rynku.
Dlaczego to ważne dla Polski
Po odejściu od zależności od rosyjskiego gazu kluczowe stały się alternatywne kierunki dostaw. Polska korzysta dziś między innymi z terminala LNG w Świnoujściu oraz gazociągu Baltic Pipe.
Kolejne moce LNG w rejonie Gdańska zwiększyłyby elastyczność systemu. W sytuacji napięć na rynku, przerw w dostawach albo wzrostu zapotrzebowania łatwiej byłoby sprowadzać gaz z globalnego rynku.
Znaczenie ma także położenie. Zatoka Gdańska może stać się jednym z ważniejszych punktów odbioru gazu dla Europy Środkowej. Dla Polski oznacza to większe bezpieczeństwo, ale też mocniejszą pozycję w regionalnej energetyce.
Terminal w Świnoujściu już działa, Gdańsk ma być kolejnym etapem
Obecnie głównym polskim punktem odbioru LNG jest terminal w Świnoujściu. Według danych Gaz Systemu jego zdolność regazyfikacji wynosi 8,3 mld metrów sześciennych rocznie.
Gdański program FSRU ma dodać kolejne możliwości importowe. Pierwsza jednostka w Zatoce Gdańskiej ma zostać uruchomiona na przełomie 2027 i 2028 roku.
Zapowiedź drugiego terminala oznaczałaby, że Polska może mieć trzy duże punkty odbioru LNG: terminal lądowy w Świnoujściu oraz dwie jednostki pływające w Zatoce Gdańskiej.
Czego jeszcze nie wiadomo
Na razie nie podano pełnych parametrów drugiego terminala. Nie ma publicznie potwierdzonej docelowej przepustowości, kosztu inwestycji, dokładnego harmonogramu ani pełnej listy podmiotów, które miałyby korzystać z nowej infrastruktury.
To są kluczowe informacje, od których będzie zależeć rzeczywisty wpływ projektu na polski i regionalny rynek gazu.
Dlatego zapowiedź należy traktować jako ważny sygnał strategiczny, ale nie jako kompletny plan inwestycyjny. Skala projektu będzie jasna dopiero wtedy, gdy Gaz System przedstawi szczegółowe dane techniczne i biznesowe.
Polska wzmacnia rolę na rynku gazu
Nowy terminal LNG w Zatoce Gdańskiej wpisuje się w szerszy kierunek polityki energetycznej. Polska chce mieć większy wpływ na dostawy gazu w regionie i ograniczać ryzyko wynikające z zależności od pojedynczych źródeł.
Jeżeli projekt zostanie zrealizowany, może zwiększyć bezpieczeństwo dostaw, poprawić elastyczność systemu i wzmocnić pozycję Polski jako ważnego punktu na mapie europejskiego LNG.
Na dziś najważniejsze jest jednak to, że inwestycja ma wynikać z realnego zainteresowania rynku. To może przesądzić, czy drugi pływający terminal w Zatoce Gdańskiej będzie nie tylko projektem strategicznym, ale także opłacalnym elementem polskiej infrastruktury energetycznej.
Źródła:
PAP Biznes, informacja o zapowiedzi premiera dotyczącej drugiego pływającego terminala LNG w Zatoce Gdańskiej
Gaz System, opis programu FSRU
Gaz System, informacje o terminalu LNG w Świnoujściu

