Wielkopolska uruchamia pilotaż programu „Ekologiczna Wieś”, który ma pomóc w termomodernizacji wielorodzinnych budynków na terenach wiejskich i miejsko-wiejskich, w tym obiektów po dawnych PGR-ach. Budżet 40 mln zł brzmi jak duża szansa dla mieszkańców, ale pierwszy nabór nie oznacza jeszcze wejścia ekip budowlanych na osiedla. Od 3 do 31 sierpnia 2026 r. gminy będą składać wnioski przede wszystkim na audyty i dokumentację techniczną.
To ważne rozróżnienie, bo mieszkańcy mogą usłyszeć o „40 mln zł na remonty” i oczekiwać szybkiej wymiany okien, ocieplenia ścian czy modernizacji ogrzewania. W praktyce pierwsza decyzja ma przygotować inwestycje tak, aby później nie finansować prac przypadkowych, źle policzonych albo nieskutecznych energetycznie.
Formalnymi wnioskodawcami są gminy wiejskie i miejsko-wiejskie z województwa wielkopolskiego. Działają one w imieniu ostatecznych odbiorców korzyści, czyli wspólnot mieszkaniowych. Program ma obejmować wielorodzinne budynki mieszkalne, w tym obiekty związane z dawnymi Państwowymi Gospodarstwami Rolnymi, które przez lata często pozostawały poza dużymi programami modernizacyjnymi.
Z perspektywy wspólnot to kluczowe, bo wiele takich
Z perspektywy wspólnot to kluczowe, bo wiele takich budynków ma zbyt słabe zaplecze finansowe, aby samodzielnie udźwignąć koszt audytu, projektu, ocieplenia i wymiany źródeł ciepła. Model, w którym gmina prowadzi inwestycję w ich imieniu, może zmniejszyć barierę organizacyjną, ale jednocześnie przenosi dużą odpowiedzialność na samorządy.
W pierwszym naborze pomoc ma formę dotacji i może pokryć do 100 proc. kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia. Dokumenty należy złożyć od 3 do 31 sierpnia 2026 r. przez Generator Wniosków WFOŚiGW, a następnie przesłać podpisany wniosek z załącznikami przez ADE Funduszu albo ePUAP. Samo wysłanie dokumentu w generatorze nie jest uznawane za skuteczne złożenie wniosku.
Koszty kwalifikowane w etapie dokumentacyjnym mogą być ponoszone od 1 maja 2026 r. do 31 stycznia 2027 r. To daje gminom pewien margines organizacyjny, ale także wymaga dyscypliny. Jeśli samorządy i wspólnoty nie przygotują uchwał, pełnomocnictw i porozumień na czas, część budynków może nie przejść nawet przez pierwszy próg formalny.
Budżet pilotażu wynosi 40 mln zł i ma pochodzić po połowie ze środków Samorządu Województwa Wielkopolskiego oraz WFOŚiGW w Poznaniu. List intencyjny w sprawie programu podpisali 13 lipca 2026 r. Jacek Bogusławski z zarządu województwa i Rafał Ratajczak, prezes poznańskiego funduszu. W wydarzeniu uczestniczyła także ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.
Ile można dostać?
Kwota wygląda znacząco, ale skala potrzeb jest większa. Według informacji przywoływanych przy inauguracji programu, w 85 wielkopolskich gminach zidentyfikowano co najmniej około 2 tys. budynków wielorodzinnych związanych z dawnymi PGR-ami, które mogą wymagać modernizacji. Pilotaż nie rozwiąże więc problemu całego regionu, lecz ma pokazać, czy mechanizm da się powielić i rozszerzyć.
Program ma sens tylko wtedy, gdy nie skończy się na kosmetycznych remontach. Pełna termomodernizacja może obejmować ocieplenie ścian, dachów i stropów, wymianę okien i drzwi, modernizację systemów grzewczych, likwidację starych źródeł ciepła oraz poprawę wentylacji. Według założeń po kompleksowych pracach zapotrzebowanie budynku na energię może spaść nawet o ponad 90 proc.
To właśnie rachunki są najważniejszym argumentem społecznym. W starych blokach na terenach popegeerowskich mieszkańcy często płacą dużo za ogrzewanie, a mimo to komfort cieplny pozostaje niski. Dobrze wykonana modernizacja może więc jednocześnie poprawić jakość życia, ograniczyć emisje i zmniejszyć podatność domowych budżetów na wahania cen energii.
Największym wyzwaniem będzie przejście od diagnozy do robót. Polska ma wiele programów, w których dobrze brzmiące założenia rozbijają się o dokumenty, terminy, wkład organizacyjny albo brak wykonawców. W „Ekologicznej Wsi” ryzyko jest szczególnie duże, bo uczestniczą w niej jednocześnie gminy, wspólnoty mieszkaniowe, fundusz wojewódzki i samorząd regionu.
Jak złożyć wniosek?
Dlatego o sukcesie nie przesądzi liczba złożonych wniosków o audyty. Prawdziwą miarą będzie to, ile budynków przejdzie do etapu inwestycyjnego, ile prac zostanie zakończonych i czy mieszkańcy faktycznie zobaczą niższe rachunki. Bez tego pilotaż pozostanie kolejnym dobrze opisanym programem, który nie zmieni codziennego życia ludzi w najstarszych blokach.
Wniosek
„Ekologiczna Wieś” jest potrzebnym programem, bo dotyka segmentu mieszkalnictwa, który przez lata pozostawał na uboczu polityki energetycznej: wiejskich budynków wielorodzinnych, często po dawnych PGR-ach, z wysokimi rachunkami i niskim komfortem cieplnym. Trzeba jednak patrzeć na pilotaż bez przesadnego entuzjazmu. Sierpniowy nabór to przede wszystkim start dokumentacji, a nie masowy remont całej Wielkopolski. Jeśli audyty szybko przełożą się na realne inwestycje, program może stać się ważnym wzorem dla innych regionów. Jeśli utknie w formalnościach, 40 mln zł będzie bardziej polityczną zapowiedzią niż przełomem dla mieszkańców.

