Spis treści
Najnowsze dane o dalszym trwaniu życia są dobrą wiadomością dla społeczeństwa, ale trudniejszą dla osób planujących przejście na emeryturę. W 2025 r. przeciętne trwanie życia mężczyzn wzrosło do 75,37 roku, a kobiet do 82,48 roku. W systemie emerytalnym taka poprawa statystyk działa prosto: ten sam kapitał jest dzielony przez większą liczbę miesięcy, więc nowo wyliczone świadczenie może być niższe.
Dobra wiadomość dla zdrowia, trudna dla portfela
Polacy żyją dłużej. W 2025 r. przeciętne trwanie życia mężczyzn wzrosło o około 0,4 roku, a kobiet o około 0,2 roku. Dla demografii to pozytywny sygnał, bo pokazuje stopniowe odrabianie strat po okresie silnych zaburzeń zdrowotnych i społecznych. Dla przyszłych emerytów ta sama informacja ma jednak bardzo praktyczny skutek finansowy.
System emerytalny oparty na zdefiniowanej składce nie obiecuje stałej kwoty niezależnej od statystyk. Liczy zgromadzony kapitał, a następnie rozkłada go na przewidywaną liczbę miesięcy pobierania świadczenia. Im dłuższy oczekiwany czas życia, tym niższa miesięczna emerytura przy takim samym stanie konta.
Jak działa prosty mechanizm ZUS
Wyliczenie emerytury w nowym systemie można opisać jednym równaniem: kapitał emerytalny dzielony przez średnie dalsze trwanie życia wyrażone w miesiącach. Kapitał obejmuje zwaloryzowane składki, środki na subkoncie i kapitał początkowy, jeżeli dana osoba go ma. Tablica trwania życia wskazuje natomiast, przez ile miesięcy statystycznie ma być wypłacane świadczenie.
To nie jest prognoza indywidualnej długości życia konkretnej osoby. Nikt nie sprawdza stanu zdrowia, zawodu ani rodzinnej historii chorób. Tablica jest narzędziem statystycznym dla całego systemu. Jej wpływ jest jednak bardzo indywidualny, bo dwie osoby z takim samym kapitałem mogą dostać różne emerytury, jeżeli złożą wniosek w innym momencie albo obejmie je inna tablica.
Kwiecień jest najważniejszą datą
Prezes GUS ogłasza tablice średniego dalszego trwania życia do końca marca. Później są one stosowane dla wniosków składanych od 1 kwietnia danego roku do 31 marca roku następnego. Dlatego przełom marca i kwietnia bywa dla przyszłych emerytów bardziej istotny niż sam miesiąc urodzin.
Osoba, która może przejść na emeryturę w okolicy tej daty, powinna sprawdzić oba warianty. Czasem korzystniejsze jest szybkie złożenie wniosku przed zmianą tablic, a czasem opłaca się poczekać ze względu na waloryzację składek i dodatkowe miesiące pracy. Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich, bo wynik zależy od wieku, kapitału, terminu waloryzacji i dalszych zarobków.
Kobiety są szczególnie wrażliwe na tablice
W danych dla wieku emerytalnego widać dużą różnicę między kobietami i mężczyznami. Mężczyzna w wieku 65 lat ma przeciętnie przed sobą około 16,5 roku życia, czyli statystycznie dożywa okolic 81,5 roku. Kobieta w wieku 60 lat ma przeciętnie około 24,71 roku dalszego życia, czyli statystycznie dożywa okolic 84,7 roku.
Niższy wiek emerytalny kobiet oznacza dłuższy okres, przez który kapitał musi zostać rozłożony. To jeden z powodów, dla których emerytury kobiet są przeciętnie niższe. Do tego dochodzą przerwy w pracy, niższe wynagrodzenia, opieka nad dziećmi i krótszy staż składkowy. Tablica nie tworzy całego problemu, ale potrafi go wyraźnie pogłębić.
Dodatkowy rok pracy może zmienić wynik
Odłożenie emerytury nawet o kilkanaście miesięcy może działać na dwa sposoby. Po pierwsze, kapitał rośnie dzięki kolejnym składkom i waloryzacji. Po drugie, maleje liczba miesięcy dalszego trwania życia przypisana do wieku osoby składającej wniosek. W praktyce ten sam człowiek ma wtedy większy licznik i mniejszy mianownik.
To dlatego decyzja o terminie odejścia z pracy bywa jedną z najważniejszych decyzji finansowych w życiu. Dla części osób dodatkowy rok aktywności zawodowej może dać odczuwalnie wyższe świadczenie. Warunkiem jest jednak realna możliwość dalszej pracy, zdrowie, stabilne zatrudnienie i sensowny poziom wynagrodzenia.
Nie każdy powinien czekać
Odkładanie wniosku nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Osoba bez pracy, z niskimi zarobkami albo w złym stanie zdrowia może uznać, że wcześniejsza wypłata świadczenia daje większe bezpieczeństwo niż czekanie na lepszy przelicznik. Ważne jest też to, że emerytura nie jest jedynym elementem domowego budżetu. Liczą się oszczędności, kredyty, koszty leczenia, sytuacja małżonka i możliwość dorabiania.
Decyzji nie warto podejmować wyłącznie pod wpływem informacji o nowych tablicach. Tablica jest jednym parametrem. Obok niej działa roczna i kwartalna waloryzacja składek, historia zatrudnienia, podatki oraz przepisy dotyczące dorabiania. Dopiero zestawienie tych elementów daje odpowiedź, czy złożenie wniosku teraz ma sens.
Co sprawdzić przed wnioskiem
Przyszły emeryt powinien zacząć od konta w ZUS i kalkulacji prognozowanego świadczenia. Warto porównać co najmniej dwa terminy: złożenie wniosku przed zmianą tablic oraz po ich wejściu w życie. Przy osobach aktywnych zawodowo potrzebny jest też wariant z dodatkowymi miesiącami pracy, bo składki i waloryzacja mogą zrównoważyć negatywny wpływ dłuższego trwania życia.
Trzeba również sprawdzić dokumenty potwierdzające okresy składkowe i nieskładkowe, szczególnie przy starszych historiach zatrudnienia. Błędy w dokumentacji, brak świadectw pracy albo niepełne dane o kapitałach mogą obniżyć świadczenie bardziej niż sama zmiana tablic. Najlepszy moment na porządkowanie tych spraw jest przed złożeniem wniosku, a nie po pierwszej decyzji.
Dłuższe życie zmienia rachunek całego systemu
Nowe tablice są przypomnieniem, że emerytura w obecnym modelu coraz mocniej zależy od demografii. Dłuższe życie oznacza dłuższą wypłatę świadczeń, większe obciążenie systemu i większą premię za dłuższą pracę. To nie jest błąd w formule, tylko sedno systemu, w którym wysokość emerytury ma wynikać z uzbieranego kapitału.
Dla osoby zbliżającej się do wieku emerytalnego najważniejszy wniosek jest praktyczny: nie składać wniosku automatycznie w dniu urodzin. Warto policzyć kilka wariantów, uwzględnić kwiecień, waloryzację i własną sytuację zawodową. Dłuższe życie jest dobrą wiadomością, ale w emerytalnym równaniu potrafi obniżyć pierwszą wypłatę na wiele kolejnych lat.
Źródła i weryfikacja
- Business Insider Polska
- Główny Urząd Statystyczny
- Zakład Ubezpieczeń Społecznych

