Spis treści
- Ponad 571 mln zł kar za zmowę na rynku pracy w transporcie Biedronki
- UOKiK uznał porozumienie za podział rynku pracy kierowców
- Karencja utrudniała przejście do innego przewoźnika
- Jeronimo Martins Polska miało koordynować zasady
- Brak konkurencji mógł ograniczać wzrost wynagrodzeń
- Największa kara przypadła właścicielowi sieci
- Decyzja może zostać zaskarżona do sądu
- Firmy powinny sprawdzić zasady zatrudniania u podwykonawców
- Pracownik potrzebuje dokumentów do ewentualnego roszczenia
- Wniosek
- Źródła
Ponad 571 mln zł kar za zmowę na rynku pracy w transporcie Biedronki
Prezes UOKiK nałożył łącznie 571 960 550 zł kar na Jeronimo Martins Polska, 29 firm transportowych i osiem osób fizycznych. Postępowanie dotyczyło zasad, które miały ograniczać kierowcom możliwość przechodzenia między przewoźnikami obsługującymi te same centra dystrybucyjne Biedronki. Decyzja otwiera ważną debatę o tym, że konkurencja między firmami obejmuje również rywalizację o pracowników i wysokość wynagrodzeń.
UOKiK uznał porozumienie za podział rynku pracy kierowców
Postępowanie objęło krajowy rynek pracy kierowców samochodów ciężarowych zatrudnianych przez przewoźników wykonujących usługi dla centrów dystrybucyjnych. Praktyka miała działać od czerwca 2017 roku co najmniej do lutego 2024 roku, kiedy urząd przeprowadził przeszukanie. Decyzja kwalifikuje uzgodnienia jako ograniczenie konkurencji zarówno na podstawie polskiej ustawy, jak i unijnych zasad dotyczących porozumień przedsiębiorców.
W tym ujęciu pracownik jest uczestnikiem rynku, o którego firmy powinny konkurować płacą, organizacją czasu pracy i warunkami zatrudnienia. Uzgodnienie, że przedsiębiorcy nie będą pozyskiwali od siebie kierowców, dzieli ten rynek podobnie jak porozumienie o podziale klientów lub terytorium. Skutek może wystąpić nawet wtedy, gdy firmy nadal rywalizują o zlecenia transportowe i formalnie pozostają niezależne.
Karencja utrudniała przejście do innego przewoźnika
Kierowca chcący podjąć pracę u innego przewoźnika działającego przy tym samym centrum miał potrzebować zgody dotychczasowego pracodawcy. Bez niej mógł zostać objęty blokadą wjazdu i przez kilka miesięcy nie wykonywać pracy w tym miejscu. Dla nowej firmy zatrudnienie takiej osoby traciło sens ekonomiczny, ponieważ musiałaby płacić pracownikowi, który nie mógł realizować podstawowych zadań.
Taki mechanizm jest czymś innym niż indywidualny zakaz konkurencji uzgodniony z pracownikiem na warunkach określonych w prawie pracy. Tutaj ograniczenie miało wynikać z porozumienia przedsiębiorców i zasad dostępu do centrum, a nie z dobrowolnej umowy zawartej z kierowcą. Pracownik nie otrzymywał dzięki temu silniejszej ochrony zatrudnienia ani rekompensaty za ograniczenie możliwości podjęcia lepiej płatnej pracy.
Jeronimo Martins Polska miało koordynować zasady
Rola właściciela Biedronki nie sprowadzała się w ocenie organu do korzystania z usług niezależnych firm. Spółka miała przekazywać informacje między przewoźnikami, egzekwować uzgodnione warunki i decydować o dostępie kierowców do centrów dystrybucyjnych. Nakaz zaniechania obejmuje uczestników w takim zakresie, w jakim praktyka nie została wcześniej zakończona.
Ograniczenie migracji kierowców mogło pośrednio obniżać koszty całego łańcucha logistycznego. Jeżeli przewoźnicy nie muszą podnosić płac, aby zatrzymać pracowników, słabsza jest również presja na podwyższanie stawek za transport. Ta zależność wyjaśnia, dlaczego odpowiedzialność może objąć przedsiębiorstwo organizujące współpracę, nawet jeśli samo nie zatrudnia kierowców u wszystkich uczestniczących przewoźników.
Brak konkurencji mógł ograniczać wzrost wynagrodzeń
Swobodna zmiana pracodawcy jest jednym z głównych sposobów poprawiania płacy i warunków pracy. Gdy firma wie, że konkurent może przejąć doświadczonego kierowcę, ma silniejszy powód, aby podnieść wynagrodzenie, poprawić grafik albo zaoferować lepszy sprzęt. Blokada migracji zmniejsza ten nacisk i przenosi przewagę negocjacyjną z pracownika na przedsiębiorców.
Urząd ocenia, że wieloletnia praktyka mogła oddziaływać na kilka tysięcy kierowców. Nie oznacza to, że każda osoba automatycznie poniosła identyczną, policzoną stratę. Wysokość ewentualnej szkody zależałaby od wynagrodzenia, dostępnych ofert, czasu obowiązywania blokady i możliwości pracy w innym centrum. Ekonomiczny skutek może jednak obejmować także osoby, które zrezygnowały ze zmiany pracy, przewidując brak dostępu.
Największa kara przypadła właścicielowi sieci
Na Jeronimo Martins Polska nałożono 525 535 050 zł, czyli ponad 91 proc. całej kwoty. Pozostałe sankcje objęły 29 przewoźników oraz osiem osób fizycznych odpowiedzialnych za udział firm w uzgodnieniach. Kary dla przedsiębiorców różnią się skalą, ponieważ uwzględniają między innymi ich sytuację oraz rolę w praktyce.
Jeden z przewoźników skorzystał z programu łagodzenia kar i przekazał informacje o funkcjonowaniu porozumienia. Zrobił to po rozpoczęciu postępowania i zebraniu istotnych dowodów, dlatego nie uzyskał pełnego zwolnienia. Kara została obniżona o połowę do 166,6 tys. zł. Przypadek pokazuje, że współpraca z organem może zmniejszyć sankcję, lecz jej efekt zależy od momentu i wartości przekazanych informacji.
Decyzja może zostać zaskarżona do sądu
Decyzja Prezesa UOKiK nie jest prawomocnym wyrokiem sądu. Ukarane podmioty mogą uruchomić drogę odwoławczą, a sąd zbada podstawę prawną, materiał dowodowy i wysokość sankcji. Jeronimo Martins Polska zakwestionowała sposób ogłoszenia sprawy i zapowiedziała analizę motywów decyzji. Do zakończenia kontroli sądowej ustalenia organu oraz stanowisko przedsiębiorców trzeba przedstawiać oddzielnie.
Opiniowanie sprawy przez Komisję Europejską nie zastępuje krajowej drogi sądowej. Spór może dotyczyć definicji rynku, roli uczestników, czasu trwania praktyki i sposobu wyliczenia kar. Wynik będzie ważny także dla innych sieci handlowych i operatorów logistycznych.
Firmy powinny sprawdzić zasady zatrudniania u podwykonawców
Ryzyko nie ogranicza się do pisemnej umowy o niepodkupowaniu pracowników. Problem mogą tworzyć nieformalne ustalenia menedżerów, wspólne listy osób, blokady przepustek, obowiązek uzyskania zgody poprzedniej firmy albo wymiana informacji o stawkach płac. Audyt powinien objąć umowy, procedury dostępu, korespondencję oraz praktykę osób zarządzających obiektami i relacjami z dostawcami.
Przedsiębiorstwo korzystające z podwykonawców powinno jasno określić, że rekrutacja pozostaje samodzielną decyzją każdej firmy. Zastrzeżenia mogą chronić tajemnice, klientów i ciągłość usługi, lecz nie powinny usuwać konkurencji o pracownika. Potrzebne są szkolenia dla zakupów, logistyki i zarządców obiektów, ponieważ ryzykowne uzgodnienie może powstać poza działem HR i bez formalnej zgody zarządu.
Pracownik potrzebuje dokumentów do ewentualnego roszczenia
Kierowca, który podejrzewa, że blokada uniemożliwiła mu zmianę pracy, powinien zachować ofertę zatrudnienia, korespondencję, informację o odmowie wjazdu i dane dotyczące okresu karencji. Sama decyzja administracyjna nie wypłaca pracownikom odszkodowania. Dochodzenie roszczenia wymagałoby wskazania szkody oraz związku między praktyką a utraconym wynagrodzeniem lub inną korzyścią.
Informacje o podobnych ustaleniach można przekazywać organowi ochrony konkurencji, również przez kanał dla anonimowych sygnalistów. Pracownik nie musi samodzielnie kwalifikować praktyki ani posiadać kompletnego materiału. Największą wartość mają konkretne fakty takie jak daty, firmy, nazwiska osób podejmujących decyzje, treść komunikatów i sposób działania blokady.
Wniosek
Sprawa Biedronki i przewoźników pokazuje, że prawo konkurencji chroni także rywalizację o pracowników. Uzgodnienie ograniczające zmianę firmy może osłabiać wzrost płac równie skutecznie jak bezpośrednie ustalenie wynagrodzeń. Skala kar odzwierciedla długość praktyki, liczbę uczestników i rolę operatora centrów dystrybucyjnych opisaną w decyzji.
Najbliższym etapem będzie postępowanie odwoławcze. Firmy powinny już teraz sprawdzić zasady przepustek, migracji pracowników i współpracy podwykonawców. Muszą one pozwalać przedsiębiorcom samodzielnie konkurować o ludzi. Kierowcy powinni dokumentować sytuacje, w których wcześniejsze zatrudnienie stało się powodem odmowy nowej pracy.
Źródła i weryfikacja
- Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
- Decyzja DOK 4 2026
- RMF FM

