Przejdź do treści

Biznes

Popyt na hipoteki wzrósł o 17 procent we wrześniu

Popyt na hipoteki wzrósł o 17 procent we wrześniu Wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe wzrosła we wrześniu 2026 r. o 17,2 proc. rok do roku w
13 października 20265 min czytania
Udostępnij:fXin

Obraz wygenerowany przez AI

Popyt na hipoteki wzrósł o 17 procent we wrześniu

Wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe wzrosła we wrześniu 2026 r. o 17,2 proc. rok do roku w przeliczeniu na dzień roboczy. Średnia wnioskowana kwota wyniosła 522,4 tys. zł. Większa aktywność obejmuje także przenoszenie istniejących kredytów, dlatego nie można utożsamiać jej ze wzrostem liczby kupowanych mieszkań.

Wartość zapytań rośnie szybciej niż liczba wnioskujących

Wrześniowy odczyt obejmuje zapytania banków i SKOK-ów związane z finansowaniem mieszkaniowym. Wzrost ich wartości o 17,2 proc. po przeliczeniu na dzień roboczy pokazuje zmianę skali zainteresowania kredytem. Nie jest to wzrost kwoty już wypłaconych pieniędzy.

Liczba wnioskujących była około 9,7 proc. większa niż rok wcześniej. W porównaniu z sierpniem zwiększyła się o 10,1 proc. Średnia kwota, o którą ubiegali się klienci, wzrosła o 6,9 proc. rok do roku, ale spadła o 0,6 proc. wobec poprzedniego miesiąca.

Te miary opisują różne części zjawiska. Więcej zainteresowanych osób może podnosić łączną wartość zapytań, podobnie jak większa kwota pojedynczego wniosku. Nie należy jednak mechanicznie sumować procentów, ponieważ indeks uwzględnia również liczbę dni roboczych.

Wniosek kredytowy poprzedza decyzję i wypłatę

Zapytanie kredytowe pojawia się przed zakończeniem procesu finansowania. Potem bank ocenia klienta, nieruchomość i dokumenty, a przyznanie kredytu nadal zależy od spełnienia warunków. Część zainteresowania może więc nie zakończyć się wypłatą.

W praktyce jedna osoba może porównywać kilka propozycji bankowych. Sam wzrost aktywności na etapie wnioskowania nie daje informacji o liczbie mieszkań, które ostatecznie zmienią właściciela. Do oceny rynku transakcyjnego potrzebne są dane o zawartych umowach i uruchomionym finansowaniu.

Także średnia kwota wniosku nie jest średnią ceną mieszkania. Na wielkość potrzebnego kredytu wpływają między innymi wkład własny i cel finansowania. Dwa gospodarstwa kupujące nieruchomości za podobną cenę mogą ubiegać się o zupełnie inne kwoty.

Refinansowanie zwiększa aktywność bez zakupu mieszkania

Część wniosków służy zastąpieniu wcześniej zaciągniętego kredytu nowym finansowaniem. Kredytobiorca pozostaje właścicielem tej samej nieruchomości, ale szuka innych warunków obsługi zadłużenia. Taka operacja podnosi aktywność kredytową bez konieczności dokonania nowego zakupu.

Nowy bank musi ocenić możliwość udzielenia finansowania. Dotychczasowe regularne spłaty nie zastępują tej decyzji. Znaczenie mogą mieć aktualne dochody, pozostałe zobowiązania, saldo długu i wartość zabezpieczenia.

Dla rynku mieszkaniowego to istotne rozróżnienie. Wzrost wniosków może oznaczać zarówno chęć nabycia lokalu, jak i poszukiwanie oszczędności przez jego obecnego właściciela. Bez podziału na te cele nie da się określić, jaka część ożywienia przełoży się na sprzedaż nowych lub używanych mieszkań.

Niższa rata wymaga porównywalnych warunków

Ocena nowej oferty powinna zaczynać się od pozostałej kwoty długu i okresu spłaty. Dopiero przy podobnych założeniach porównanie miesięcznej raty mówi, czy finansowanie rzeczywiście jest tańsze. Wydłużenie okresu może zmniejszyć bieżące obciążenie, choć zwiększy liczbę miesięcy płacenia odsetek.

Należy zestawić oprocentowanie, prowizję, wymagane ubezpieczenia i pozostałe produkty powiązane z ofertą. Ważna jest także cena po zakończeniu okresu promocyjnego. Rabat obowiązujący przez część umowy nie opisuje kosztu całego kredytu.

Pomocne są formularze informacyjne i harmonogramy przygotowane dla tego samego salda oraz terminu. RRSO porządkuje koszt oferty, ale porównanie pozostaje sensowne tylko przy odpowiednio zbliżonych założeniach. Kredyt na dłuższy czas rozwiązuje inną potrzebę niż obniżenie kosztu bez zmiany daty końcowej.

Koszt przeniesienia trzeba odjąć od oszczędności

Refinansowanie może wymagać poniesienia wydatków związanych z dokumentami, oceną wartości nieruchomości i zmianą zabezpieczenia. Trzeba również sprawdzić zasady wcześniejszej spłaty dotychczasowej umowy. Konkretne opłaty zależą od banku i warunków kredytu.

Przykład uproszczony: jeśli wszystkie jednorazowe wydatki wyniosą 3 tys. zł, a porównywalna rata spadnie o 250 zł miesięcznie, koszt przejścia odpowiada dwunastu takim miesięcznym różnicom. Jest to rachunek 3000 podzielone przez 250, a nie oferta bankowa ani gwarantowany okres zwrotu.

Taki szacunek nie zastępuje porównania całkowitego kosztu. Powinien obejmować także ewentualne różnice w opłatach bieżących i czasie spłaty. Jeżeli korzyść obowiązuje tylko przez krótki okres, późniejsze warunki mogą zmienić końcowy wynik.

Wysoka baza może spowolnić dynamikę

Duży procentowy wzrost łatwiej uzyskać, gdy okres porównawczy był słaby. Kiedy aktywność sprzed roku jest już wysoka, podobny przyrost liczby klientów daje mniejszą dynamikę. To własność porównań rocznych, a nie dowód nagłego pogorszenia sytuacji.

Przykładowo wzrost z 100 do 120 oznacza 20 proc. Jeżeli następnie poziom zwiększy się do 140, przyrost nadal wynosi 20, ale dynamika spada do około 16,7 proc. Wielkości w tym przykładzie są umowne i służą wyłącznie wyjaśnieniu działania bazy.

Przy kolejnych odczytach warto więc oceniać jednocześnie poziom zainteresowania i tempo jego zmian. Spadek dynamiki nie musi oznaczać spadku liczby wnioskujących. Rozróżnienie tych zjawisk pomaga uniknąć pochopnego opisywania rynku jako coraz słabszego.

Co dane oznaczają dla kupującego i sprzedającego

Dla osoby szukającej mieszkania wrześniowy wzrost jest informacją o aktywności innych kredytobiorców. Nie wyznacza jednak zdolności kredytowej konkretnego gospodarstwa ani bezpiecznej wysokości raty. Te zależą od własnego budżetu, zobowiązań i warunków finansowania.

Przed podpisaniem umowy zakupu warto przygotować ocenę możliwości finansowych i sprawdzić, jak długo obowiązuje propozycja banku. Porównanie kilku ofert powinno dotyczyć tej samej kwoty, wkładu własnego oraz rodzaju oprocentowania. W przeciwnym razie atrakcyjniejsza rata może wynikać głównie ze zmiany założeń.

Sprzedający i deweloperzy mogą traktować wzrost zapytań jako sygnał zainteresowania, lecz nie jako potwierdzone zamówienia. Do planowania sprzedaży potrzebne jest przejście klienta od rozmowy do finansowania i transakcji. Tym bardziej że część aktywności dotyczy wyłącznie istniejącego zadłużenia.

Wniosek

Wrześniowe dane wskazują na większe zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi niż rok wcześniej. Pełniejszy obraz wymaga jednak oddzielenia wartości zapytań, liczby wnioskujących i celu kredytu. Refinansowanie może zwiększać te wskaźniki bez nowej transakcji mieszkaniowej.

Dla obecnego kredytobiorcy najważniejsze pozostaje porównanie kosztów przeniesienia i dalszej spłaty. Dla kupującego liczy się własna zdolność finansowa oraz warunki konkretnej oferty. Wzrost rynku nie zastępuje żadnego z tych rachunków.

Transparentność redakcji

Źródła i weryfikacja

  • Biuro Informacji Kredytowej
  • PKO Bank Polski
  • Rzecznik Finansowy