Przejdź do treści

Biznes

Ukraińskie firmy w Polsce. Dane pokazują zmianę, której nie można sprowadzać do prostego hasła

Ukraińskie firmy w Polsce. Dane pokazują zmianę, której nie można sprowadzać do prostego hasła
KGRedakcja Gefmo
21 czerwca 20265 min czytania
Udostępnij:fXin

Obraz wygenerowany przez AI

Ukraińcy są dziś najliczniejszą grupą zagranicznych przedsiębiorców w Polsce. Według danych przywołanych przez Infor za „Rzeczpospolitą”, w kraju działa prawie 27 tys. spółek z ukraińskim kapitałem, a ich udział wśród wszystkich spółek z kapitałem zagranicznym sięga prawie 28 proc.

To nie jest już wyłącznie historia uchodźców wojennych szukających bezpieczeństwa po rosyjskiej agresji. Coraz częściej jest to także opowieść o przedsiębiorcach, którzy potraktowali Polskę jako miejsce odbudowy biznesu, wejścia na rynek Unii Europejskiej i dalszej ekspansji.

Kluczowe pytanie brzmi więc nie: czy ukraińskie firmy „zalewają” Polskę, ale czy państwo i rynek potrafią mądrze wykorzystać ten potencjał.

  • budownictwie,
  • handlu hurtowym,
  • transporcie.

W tych branżach działa ponad jedna trzecia spółek z ukraińskim kapitałem funkcjonujących w Polsce.

To ważny sygnał. Nie mówimy o abstrakcyjnych statystykach, ale o sektorach, które bezpośrednio wpływają na codzienne funkcjonowanie gospodarki: budowę mieszkań, logistykę, dostawy, handel i usługi dla firm.

Ukraińska przedsiębiorczość nie rozwija się obok polskiej gospodarki. Ona coraz mocniej staje się jej częścią.

Po 2022 roku nastąpiło przyspieszenie

Według informacji przywołanych przez Infor, ponad połowa spółek z ukraińskim kapitałem rozpoczęła działalność po lutym 2022 roku, czyli po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę.

To nie jest przypadek

Wojna wymusiła na wielu przedsiębiorcach decyzje, których w normalnych warunkach być może nigdy by nie podjęli. Część firm przenosiła działalność do Polski, część zakładała tu nowe podmioty, a część traktowała polski rynek jako bezpieczniejszą bazę do obsługi klientów w Europie.

Ten proces ma kilka wymiarów:

  • bezpieczeństwo prowadzenia działalności,
  • dostęp do rynku Unii Europejskiej,
  • bliskość geograficzna i kulturowa,
  • obecność dużej społeczności ukraińskiej w Polsce,
  • możliwość korzystania z polskiej infrastruktury prawnej, finansowej i logistycznej.

Nie chodzi więc tylko o migrację ludzi. Chodzi także o migrację kapitału, kompetencji i sieci biznesowych.

Jednoosobowe firmy też rosną

Zmiana jest widoczna nie tylko w spółkach

Według danych wskazanych w artykule Inforu, w latach 2022–2025 powstało około 109,1 tys. jednoosobowych działalności gospodarczych założonych przez obywateli Ukrainy.

Duże znaczenie miała tu specustawa, która po wybuchu wojny umożliwiła uchodźcom z Ukrainy łatwiejszy dostęp do rynku pracy oraz prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej.

Najmocniej wyróżnia się budownictwo. To branża, w której ukraińscy przedsiębiorcy są obecni zarówno jako spółki, jak i jako jednoosobowe firmy.

Dla polskiego rynku ma to praktyczne znaczenie. Budownictwo od lat zmaga się z problemem dostępności pracowników, rosnącymi kosztami i presją terminów. Ukraińskie firmy często nie wypierają polskich podmiotów, lecz wypełniają luki, których krajowy rynek nie był w stanie szybko domknąć.

To szansa, ale nie bez wyzwań

Eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego, cytowani przez Rzeczpospolitą, wskazują że polski rynek dobrze dostosował się do napływu uchodźców z Ukrainy.

Nie potwierdziły się obawy, że ich obecność automatycznie doprowadzi do wzrostu bezrobocia albo spadku płac.

Podobnie można spojrzeć na firmy. Ukraińscy przedsiębiorcy często uzupełniają polski rynek, a nie tylko konkurują z krajowymi podmiotami.

Ale to nie oznacza, że państwo może zostawić ten proces samemu sobie.

Najważniejsze pytania brzmią:

  • czy wszystkie firmy działają na równych zasadach podatkowych i prawnych?
  • czy administracja potrafi skutecznie obsługiwać przedsiębiorców zagranicznych?
  • czy polskie instytucje wspierają legalny biznes, a jednocześnie eliminują szarą strefę?
  • czy lokalne firmy mają uczciwe warunki konkurencji?
  • czy państwo wykorzystuje ten trend do wzmacniania gospodarki, eksportu i inwestycji?

Jeżeli integracja ukraińskiego biznesu ma być sukcesem, musi opierać się na jasnych regułach, kontroli i przewidywalności.

Polska jako baza do ekspansji

Najciekawszy wniosek z tych danych dotyczy przyszłości. Dla części ukraińskich firm Polska nie jest już tylko krajem schronienia. Staje się bazą do dalszego rozwoju.

To może być korzystne dla polskiej gospodarki, jeżeli , jeżeli za firmami pójdą:

  • miejsca pracy,
  • podatki,
  • inwestycje,
  • transfer kompetencji,
  • nowe kontakty handlowe,
  • eksport usług i produktów.

Polska może na tym zyskać, ale pod jednym warunkiem: musi patrzeć na ten proces strategicznie, a nie wyłącznie emocjonalnie.

Hasło o „zalewaniu rynku” upraszcza rzeczywistość. Dane pokazują coś bardziej złożonego: po 2022 roku Polska stała się jednym z głównych miejsc, w których ukraińska przedsiębiorczość próbuje przetrwać, odbudować się i wejść na nowe rynki.

Wniosek: to test dla państwa i rynku

Rozwój ukraińskich firm w Polsce nie jest tylko tematem gospodarczym.

To test dla instytucji publicznych, systemu podatkowego, rynku pracy i polityki migracyjnej.

Państwo powinno pilnować uczciwej konkurencji, ale nie może traktować przedsiębiorczości cudzoziemców jak zagrożenia z definicji. Jeżeli firmy działają legalnie, płacą podatki i tworzą miejsca pracy, stają się częścią gospodarki.

Największym błędem byłoby sprowadzenie tego zjawiska do prostego konfliktu: „polskie firmy kontra ukraińskie firmy”. Prawdziwe pytanie brzmi, czy Polska potrafi zbudować system, w którym napływ przedsiębiorczości wzmacnia rynek, zamiast tworzyć chaos i nierówne reguły gry.

Bo w centrum tej sprawy nie stoją narodowościowe etykiety. Stoi pytanie o to, czy państwo umie zarządzać zmianą, która już się wydarzyła.