Przejdź do treści

Biznes

W Polsce pracuje 1,15 mln cudzoziemców, a 38 procent z nich pracuje wyłącznie na umowach cywilnych

W Polsce pracuje 1,15 mln cudzoziemców, a 38 procent z nich pracuje wyłącznie na umowach cywilnych Na koniec marca 2026 roku pracę w Polsce wykonywało
RGRedakcja Gefmo
9 września 20265 min czytania
Udostępnij:fXin

Obraz wygenerowany przez AI

W Polsce pracuje 1,15 mln cudzoziemców, a 38 procent z nich pracuje wyłącznie na umowach cywilnych

Na koniec marca 2026 roku pracę w Polsce wykonywało około 1,15 mln cudzoziemców, o 8 procent więcej niż rok wcześniej. Obywatele Ukrainy stanowili 68 procent tej grupy. Prawie 438 tys. osób pracowało wyłącznie na umowach zlecenia lub pokrewnych, co pokazuje skalę zależności rynku od elastycznych form zatrudnienia.

Liczba pracujących wzrosła o blisko 86 tys. w rok

Pod koniec marca populacja cudzoziemców wykonujących pracę była o 8 procent większa niż dwanaście miesięcy wcześniej. Oznacza to przyrost o niemal 86 tys. osób. W porównaniu z końcem lutego liczba zwiększyła się o niespełna 2 procent, po poziomie 1,132 mln odnotowanym miesiąc wcześniej.

Wzrost miesięczny może częściowo wiązać się z rozpoczęciem sezonu w budownictwie, rolnictwie, ogrodnictwie, turystyce i części usług. Jedna obserwacja nie pozwala jednak oddzielić sezonowości od trwałego napływu. Pełniejszy obraz dają kolejne miesiące, dane o podstawie zatrudnienia oraz zmiany w poszczególnych branżach i regionach.

Pracownicy pochodzą z ponad 150 państw

Polski rynek pracy przyciąga obywateli ponad 150 krajów, choć jego struktura pozostaje silnie skoncentrowana. Największa grupa pochodzi z Ukrainy i liczy niemal 784 tys. osób. To około 68 procent wszystkich cudzoziemców wykonujących pracę w kraju. Pozostałe narodowości odpowiadają łącznie za mniej niż jedną trzecią tej populacji.

Tak duży udział jednej grupy ułatwia firmom korzystanie z istniejących sieci rekrutacji, obsługi językowej i doświadczenia kadrowego. Jednocześnie tworzy ryzyko koncentracji. Zmiana sytuacji prawnej, bezpieczeństwa lub możliwości powrotu do Ukrainy mogłaby szybko wpłynąć na dostępność pracowników w sektorach, które zbudowały na tej grupie znaczną część zatrudnienia.

Umowy cywilne obejmują prawie 438 tys. osób

Około 38 procent cudzoziemców pracowało wyłącznie na podstawie umów zlecenia lub pokrewnych. To niemal 438 tys. osób. Taki udział nie oznacza, że każda z tych umów jest nieprawidłowa. Pokazuje jednak, że znaczna część pracy cudzoziemców odbywa się poza klasycznym stosunkiem pracy i wymaga osobnej oceny warunków wykonywania obowiązków.

Umowa cywilna może odpowiadać pracy wykonywanej zadaniowo i z większą swobodą, ale nie daje automatycznie pełnego katalogu uprawnień pracowniczych. Jeżeli w praktyce występuje stałe podporządkowanie, wyznaczone miejsce i czas pracy oraz kierownictwo pracodawcy, sama nazwa dokumentu nie rozstrzyga o charakterze relacji. Ryzyko błędnej kwalifikacji obciąża firmę i osłabia pozycję zatrudnionego.

Wzrost zatrudnienia wspiera firmy z brakami kadrowymi

Dodatkowi pracownicy pomagają utrzymać produkcję, logistykę, usługi, opiekę, budownictwo i część prac sezonowych. Dla przedsiębiorstwa możliwość uzupełnienia wakatów oznacza większą zdolność realizacji zamówień i ograniczenie presji na nadgodziny. W skali gospodarki rośnie także liczba osób płacących podatki, składki i uczestniczących w konsumpcji.

Korzyść nie pojawia się automatycznie. Rekrutacja zagraniczna wymaga sprawdzenia prawa pobytu i pracy, zgodnego zgłoszenia, właściwej umowy oraz komunikacji z pracownikiem. Firma musi też uwzględnić koszty zakwaterowania, tłumaczeń, wdrożenia i bezpieczeństwa. Zbyt szybkie zatrudnianie przez wielu pośredników utrudnia kontrolę warunków i zwiększa ryzyko nadużyć.

Stabilność pobytu staje się elementem polityki kadrowej

Pracodawca planujący zatrudnienie na kilka lat potrzebuje informacji o terminie legalnego pobytu i podstawie wykonywania pracy. Czasowe rozwiązania są wystarczające przy krótkim zleceniu, ale przy szkoleniu specjalisty lub budowaniu zespołu zwiększają ryzyko nagłego odejścia. Długie postępowania urzędowe utrudniają zarówno zatrudnienie nowych osób, jak i zmianę warunków już trwającej współpracy.

Warto prowadzić kalendarz ważności dokumentów, przechowywać potwierdzenia zgłoszeń i wcześniej informować pracownika o wymaganych czynnościach. System powinien obejmować bezpośrednie zatrudnienie oraz osoby dostarczane przez agencje. Zlecenie obsługi pośrednikowi nie usuwa potrzeby sprawdzenia, kto faktycznie odpowiada za legalność i warunki wykonywanej pracy.

Integracja wpływa na utrzymanie pracowników

Samo podpisanie umowy nie rozwiązuje problemu rotacji. Jasne instrukcje, szkolenie BHP w zrozumiałym języku, dostęp do informacji o wynagrodzeniu i przewidywalny grafik pomagają zatrzymać pracownika. W zespołach wielojęzycznych znaczenie ma również sposób zgłaszania wypadków, dyskryminacji i problemów z zakwaterowaniem bez obawy o utratę pracy.

Firmy, które traktują cudzoziemców wyłącznie jako krótkoterminowe uzupełnienie, mogą ponosić wysokie koszty ciągłej rekrutacji. Przy trwałym niedoborze kadr bardziej opłacalne bywa szkolenie językowe, rozwój kompetencji i ścieżka awansu. Takie działania zwiększają produktywność i ograniczają zależność od kolejnych fal naboru na te same stanowiska.

Znaczenie ma równe traktowanie przy wynagrodzeniu i dostępie do informacji. Różnice uzasadnione zakresem zadań lub doświadczeniem powinny być udokumentowane, a potrącenia za transport czy zakwaterowanie jasno opisane. Przejrzyste rozliczenie ogranicza konflikty i ułatwia wykazanie, że obywatelstwo nie było podstawą mniej korzystnych warunków współpracy.

Dane opisują stan na koniec miesiąca, nie całą migrację

Liczba 1,15 mln odnosi się do cudzoziemców wykonujących pracę w określonym dniu. Nie jest równa liczbie wszystkich osób, które pracowały w Polsce choćby przez część roku, ani liczbie wydanych zezwoleń. Jedna osoba może zmieniać pracodawcę lub podstawę zatrudnienia, a dokument uprawniający do pracy nie musi oznaczać faktycznego podjęcia obowiązków.

Statystyka nie mierzy też samodzielnie wkładu poszczególnych grup w PKB, podatki czy system ubezpieczeń. Do takich ocen potrzebne są dane o wynagrodzeniach, czasie pracy, branżach, składkach oraz korzystaniu z usług publicznych. Sam wzrost liczby pracujących potwierdza znaczenie migracji dla podaży pracy, ale nie rozstrzyga wszystkich skutków gospodarczych i społecznych.

Państwo musi łączyć szybkość procedur z kontrolą

Przewidywalne i cyfrowe postępowania pomagają firmom legalnie zatrudniać osoby potrzebne gospodarce. Równocześnie konieczna jest kontrola pośredników, zgodności umów i warunków zakwaterowania. Zbyt wolny system sprzyja pracy bez pełnej dokumentacji, natomiast zbyt powierzchowna weryfikacja może ułatwiać fikcyjne zatrudnienie i wykorzystywanie pracowników.

Polityka migracyjna powinna opierać się na potrzebach długoterminowych, a nie wyłącznie na gaszeniu bieżących braków kadrowych. Znaczenie mają nauka języka, uznawanie kwalifikacji, dostęp do edukacji dzieci i możliwość trwałego pobytu. Przy populacji przekraczającej milion pracujących są to elementy rynku pracy, a nie zadania o marginalnej skali.

Wniosek

Wzrost do około 1,15 mln potwierdza, że cudzoziemcy są stałą częścią polskiego rynku pracy. Największą grupę tworzą obywatele Ukrainy, a niemal czterech na dziesięciu zagranicznych pracowników wykonuje obowiązki wyłącznie na umowach cywilnych. Oba zjawiska mają znaczenie dla odporności firm i jakości zatrudnienia.

Przedsiębiorcy potrzebują sprawnych procedur oraz stabilnych zasad, a pracownicy czytelnych umów i realnej ochrony. Kolejne dane pokażą, czy marcowy wzrost utrzyma się po rozpoczęciu sezonu. Już teraz skala zjawiska uzasadnia traktowanie integracji, legalizacji pobytu i kontroli warunków pracy jako jednego wspólnego zadania.

Transparentność redakcji

Źródła i weryfikacja

  • Główny Urząd Statystyczny
  • Money.pl
  • Państwowa Inspekcja Pracy