Przejdź do treści

Dotacje

400 mln zł na miejską deszczówkę Nabór rusza 15 października

400 mln zł na miejską deszczówkę Nabór rusza 15 października Od 15 października 2026 roku rusza nabór na miejskie systemy zagospodarowania wód opadowych z
14 października 20265 min czytania
Udostępnij:fXin

Obraz wygenerowany przez AI

400 mln zł na miejską deszczówkę Nabór rusza 15 października

Od 15 października 2026 roku rusza nabór na miejskie systemy zagospodarowania wód opadowych z zielenią i rozwiązaniami opartymi na przyrodzie. Budżet wynosi 400 mln zł, a dofinansowanie może sięgnąć 77 proc. wydatków kwalifikowanych. To wsparcie dla określonej grupy miast i podmiotów realizujących ich zadania, a nie dopłata dla właścicieli domowych zbiorników na deszczówkę.

Wnioski będą przyjmowane do końca stycznia

Nabór FENX.01.02-IW.01-001/26 jest prowadzony w działaniu dotyczącym adaptacji terenów zurbanizowanych do zmian klimatu, w programie FEnIKS 2021–2027. Dokumenty będzie można składać od 15 października 2026 roku do 30 stycznia 2027 roku, do godziny 15.30. Instytucją wdrażającą jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Na 14 października nabór jest więc zapowiedziany, ale jeszcze się nie rozpoczął.

Procedura odbywa się wyłącznie elektronicznie przez aplikację WOD2021 w systemie CST2021. Samo rozpoczęcie pracy nad formularzem lub zapisanie wersji roboczej nie wystarcza. Za skutecznie złożony uznawany jest wniosek przesłany w terminie, spełniający wymagania regulaminu i mający status Przesłany. Dla zespołu przygotowującego dokumenty oznacza to konieczność zaplanowania również końcowej weryfikacji i wysyłki, a nie tylko ukończenia opisu inwestycji.

Nie każde miasto i nie każdy mieszkaniec może aplikować

Uprawnione są jednostki samorządu terytorialnego, ich jednostki organizacyjne działające w ich imieniu oraz podmioty świadczące usługi publiczne w ramach obowiązków własnych samorządu. Obowiązuje dodatkowe ograniczenie terytorialne: wsparcie dotyczy miast uczestniczących w projekcie opracowania planów adaptacji do zmian klimatu dla miast powyżej 100 tys. mieszkańców oraz Warszawy. Sama obecna liczba mieszkańców nie zastępuje tego kryterium.

Nie jest to otwarty nabór dla każdego gospodarstwa domowego, przedsiębiorcy czy wspólnoty chcącej kupić zbiornik. Mieszkańcy mogą skorzystać pośrednio dzięki lepszemu zagospodarowaniu wody w przestrzeni miejskiej. Przed przygotowaniem kosztorysu inwestor instytucjonalny powinien potwierdzić jednocześnie kwalifikowalność podmiotu, lokalizacji i zakresu zadania. Dopiero spełnienie tych warunków pozwala sensownie planować dalszą pracę nad aplikacją.

Dotacja pokryje do 77 procent wydatków kwalifikowanych

Budżet 400 mln zł jest pulą całego konkursu. Minimalna kwota dofinansowania pojedynczego projektu wynosi 1 mln zł. Maksymalny udział środków Funduszu Spójności to 77 proc. wydatków kwalifikowanych. W ogłoszeniu nie wyznaczono maksymalnej kwoty wsparcia pojedynczego projektu wynikającej z aktualnego szczegółowego opisu priorytetów. Nie oznacza to jednak nieograniczonej dostępności pieniędzy ani pewności otrzymania dowolnej wnioskowanej sumy.

Dla projektu z 10 mln zł wydatków kwalifikowanych maksymalny udział dotacji wyniósłby 7,7 mln zł. Pozostałe 2,3 mln zł trzeba pokryć z innych środków, podobnie jak ewentualne wydatki niekwalifikowane. To przykład pokazujący proporcje, a nie rekomendowana wielkość inwestycji. Koszt całego zadania może być wyższy od podstawy, od której liczony jest procent dofinansowania, dlatego budżet samorządu powinien uwzględniać obie wartości osobno.

Woda ma współpracować z zielenią

Przedmiotem wsparcia są zrównoważone systemy gospodarowania wodami opadowymi wykorzystujące zieleń, infrastrukturę zielono-niebieską i rozwiązania oparte na przyrodzie. Wśród przykładów znajdują się ogrody deszczowe, zielone dachy oraz tereny zielone zatrzymujące opad. Istotne miejsce zajmują inwestycje przewidziane w miejskich planach adaptacji. Chodzi o powiązanie prac z rozpoznanymi problemami miasta, a nie o dodanie przypadkowego elementu zieleni do innego przedsięwzięcia.

W praktyce warto analizować cały obszar, z którego spływa woda: ulice, place, dachy i tereny położone niżej. Rozwiązanie powinno odpowiadać warunkom gruntowym, dostępnej przestrzeni i sposobowi użytkowania otoczenia. Zbiornik lub ogród deszczowy nie działa w oderwaniu od tych uwarunkowań. Sam zakup urządzenia bez zaplanowania dopływu, odbioru nadmiaru wody i utrzymania może nie zapewnić oczekiwanego efektu.

Retencja pomaga ograniczać skutki gwałtownego opadu

Zatrzymywanie części wody blisko miejsca opadu może zmniejszać tempo jej odpływu do systemu odwodnienia. Zieleń korzysta przy tym z wilgoci, która w przeciwnym razie szybko odpłynęłaby z uszczelnionej powierzchni. To mechanizm ważny zarówno podczas intensywnego deszczu, jak i w okresach późniejszego niedoboru wody. Skala korzyści zależy jednak od pojemności rozwiązań i ich rozmieszczenia.

Nie należy obiecywać, że pojedyncza inwestycja zlikwiduje wszystkie podtopienia lub zapewni ochronę przy dowolnym opadzie. Projekt powinien mieć jasno opisany obszar oddziaływania i scenariusz działania po wypełnieniu dostępnej retencji. Dla mieszkańców oznacza to potrzebę oceny konkretnego problemu, na przykład nadmiernego spływu z placu, zamiast sprowadzania efektu do samej liczby posadzonych roślin. Bezpieczeństwo użytkowania przestrzeni pozostaje częścią dobrego projektu.

Plan adaptacji trzeba przełożyć na dokumentację

Sam zapis w miejskim planie adaptacji nie jest jeszcze kompletnym wnioskiem o pieniądze. Zespół przygotowujący zadanie powinien zestawić jego zakres z kryteriami wyboru, listą załączników i wymaganiami dotyczącymi kwalifikowalności wydatków. Ważne są spójne dane o lokalizacji, kosztach, harmonogramie i spodziewanym efekcie. Te same parametry powinny pojawiać się w opisie przedsięwzięcia, dokumentacji technicznej i budżecie.

Przed wysłaniem aplikacji warto też potwierdzić możliwość dysponowania terenem i ustalić, jakie decyzje lub uzgodnienia są potrzebne dla wybranego rozwiązania. Zakres tych obowiązków zależy od projektu, więc nie da się go zastąpić uniwersalnym zestawem dla każdego ogrodu deszczowego czy dachu. Praktycznym punktem odniesienia są dokumenty tego konkretnego naboru, a nie formularze innych dotacji wodnych.

Utrzymanie należy zaplanować przed budową

Inwestycja będzie działać przez kolejne lata, dlatego już na etapie przygotowania warto wskazać podmiot odpowiedzialny za pielęgnację zieleni, kontrolę dopływów i usuwanie osadów. W budżecie eksploatacji powinny znaleźć się czynności potrzebne do zachowania funkcji retencyjnej. Zieleń bez odpowiedniego utrzymania i układ z zablokowanym dopływem mogą dawać mniejszy efekt, mimo prawidłowego wykonania samych robót.

Dla miasta oznacza to współpracę zespołów zajmujących się inwestycjami, zielenią i odwodnieniem. Dla firm wykonawczych znaczenie ma czytelny zakres zamówienia, rozdzielający roboty od późniejszych obowiązków serwisowych. Mieszkańcy zyskują natomiast wtedy, gdy rozwiązanie pozostaje sprawne po zakończeniu finansowanego projektu. Koszt utrzymania warto więc ocenić razem z nakładem budowlanym, zamiast traktować go jako problem na później.

Wniosek

Nowy nabór otwiera możliwość finansowania większych miejskich przedsięwzięć retencyjnych, ale ma precyzyjnie określonych odbiorców i wymaga wkładu spoza dotacji. Najważniejsze jest połączenie dobrego projektu wodnego z dokumentacją, realnym budżetem i planem utrzymania. Od 15 października uprawnione podmioty będą mogły składać aplikacje; gospodarstwa domowe powinny szukać wsparcia w programach skierowanych bezpośrednio do mieszkańców.

Transparentność redakcji

Źródła i weryfikacja

  • Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
  • Fundusze Europejskie na Infrastrukturę Klimat Środowisko