Po śmiertelnym pobiciu w Bytowie ambasador Ukrainy i konsulat w Gdańsku potępili przemoc oraz złożyli kondolencje rodzinie ofiary. Sprawa ma wymiar karny i społeczny.
Zatrzymani są obywatelami Ukrainy. Usłyszeli zarzuty udziału w pobiciu, którego następstwem był ciężki uszczerbek na zdrowiu, a decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani. Po śmierci pokrzywdzonego śledczy zapowiadają możliwość zaostrzenia kwalifikacji prawnej po wynikach sekcji zwłok.
Ambasador Ukrainy Wasyl Bodnar stanowczo potępił przemoc i złożył kondolencje rodzinie zmarłego. Podkreślił, że nie ma usprawiedliwienia dla tak brutalnych działań i że w państwie prawa sprawcy powinni ponieść karę po udowodnieniu winy.
Głos zabrał również Konsulat Generalny Ukrainy w Gdańsku
Głos zabrał również Konsulat Generalny Ukrainy w Gdańsku. Placówka wyraziła wstrząs po tragedii, potępiła przemoc i zaapelowała, aby czyn jednostek nie był wykorzystywany do podsycania nienawiści wobec całej społeczności ukraińskiej w Polsce.
Sprawa ma wymiar publiczny, ale jej centrum pozostaje postępowanie karne. To prokuratura i sąd muszą ustalić, jaki był dokładny przebieg ataku, kto za co odpowiada i czy śmierć 36-latka pozostaje bezpośrednim skutkiem pobicia.
Właśnie dlatego trzeba ostrożnie mówić o statusie podejrzanych. Są zatrzymani i aresztowani, ale ostateczna odpowiedzialność karna zależy od dowodów, opinii biegłych i rozstrzygnięcia sądu. To nie osłabia powagi sprawy, lecz chroni rzetelność opisu.
Informacja o obywatelstwie podejrzanych jest istotna, bo stała się elementem debaty publicznej i reakcja ambasadora Ukrainy bezpośrednio się do niej odnosi. Nie powinno się jej ukrywać, jeśli potwierdziły ją służby.
Równocześnie narodowość nie może zastępować odpowiedzialności indywidualnej
Równocześnie narodowość nie może zastępować odpowiedzialności indywidualnej. Przestępstwa popełniają konkretne osoby, a nie całe społeczności. Wykorzystywanie tragedii do ataków na wszystkich Ukraińców mieszkających w Polsce byłoby moralnie fałszywe i społecznie niebezpieczne.
Tragedia w Bytowie wydarza się w czasie, gdy relacje polsko-ukraińskie są obciążone sporami historycznymi, zmęczeniem wojną, migracją i napięciami politycznymi. Każde brutalne zdarzenie z udziałem obywateli Ukrainy może więc szybko zostać użyte jako argument w szerszym konflikcie społecznym.
Właśnie dlatego reakcja ambasadora i konsulatu była potrzebna. Potępienie przestępstwa ze strony przedstawicieli państwa ukraińskiego nie zastępuje pracy polskich organów ścigania, ale jasno oddziela wspólnotę ukraińską od czynu zarzucanego konkretnym osobom.
Wniosek
Sprawa z Bytowa wymaga dwóch rzeczy naraz: bezwzględnego wyjaśnienia śmierci 36-letniego mężczyzny i odporności na pokusę odpowiedzialności zbiorowej. Jeżeli zarzuty się potwierdzą, sprawcy powinni ponieść surową karę, ale kara ma dotyczyć konkretnych osób, a nie całej społeczności ukraińskiej. Najgorszym scenariuszem byłoby dopuszczenie do sytuacji, w której realna tragedia rodziny ofiary zostanie wykorzystana jako paliwo dla nienawiści etnicznej zamiast jako sprawa wymagająca sprawiedliwości i spokoju proceduralnego.
Źródła
Onet
Policja
Konsulat Generalny Ukrainy w Gdańsku

