Spis treści
- Co dokładnie przejął VeloBank?
- 21 mld zł depozytów zmienia skalę banku
- Jedna transakcja zrealizowała dużą część planu
- Bankowość prywatna jest jednym z głównych celów
- Co zmieniło się dla klientów Citi?
- Integracja nie była dla wszystkich bezproblemowa
- Ile kosztowała transakcja?
- Dlaczego Citi sprzedał detal?
- Największym wyzwaniem będzie utrzymanie klientów
- Kanał GEFMO: VeloBank kupił skalę, teraz musi zbudować lojalność
- Źródła
VeloBank zakończył jedną z największych operacji integracyjnych na polskim rynku bankowym ostatnich lat. Do banku dołączyło około pół miliona klientów detalicznych Citi Handlowego, a wraz z nimi około 2 mln produktów finansowych.
Skala przejęcia jest znacznie większa, niż może sugerować samo przeniesienie rachunków. VeloBank przejął portfel kredytów o wartości około 6 mld zł, depozyty klientów wynoszące około 21 mld zł oraz około 11 mld zł aktywów w zarządzaniu.
Bank obsługuje obecnie ponad 2 mln klientów. Zyskuje także kompetencje w bankowości prywatnej, inwestycjach, usługach maklerskich i kartach kredytowych.
Dla Citi Handlowego transakcja oznacza wyjście z bankowości detalicznej i skoncentrowanie działalności na klientach korporacyjnych oraz instytucjonalnych.
Co dokładnie przejął VeloBank?
Transakcja objęła szeroki zakres działalności detalicznej Citi Handlowego.
- Do VeloBanku przeszły między innymi:
- Rachunki klientów indywidualnych
- Karty kredytowe
- Pożyczki i kredyty detaliczne
- Bankowość mikroprzedsiębiorstw
- Bankowość prywatna
- Produkty inwestycyjne
- Detaliczne usługi maklerskie
- Część placówek i zespołu pracowników
Poza bazą około pół miliona klientów VeloBank przejął portfel 2 mln produktów. Oznacza to, że statystyczny klient korzystał z kilku różnych usług bankowych, na przykład konta, karty, produktu oszczędnościowego lub inwestycyjnego.
Przeniesienie zostało przeprowadzone po około 12 miesiącach przygotowań. Operacja wymagała połączenia systemów informatycznych, danych klientów, produktów, procedur oraz kanałów obsługi.
21 mld zł depozytów zmienia skalę banku
Najważniejszym elementem przejętego biznesu mogą być depozyty klientów o wartości około 21 mld zł.
Depozyty są dla banku źródłem finansowania. Zgromadzone środki mogą wspierać rozwój akcji kredytowej, o ile bank zachowuje wymagane poziomy płynności i kapitału.
VeloBank przejął jednocześnie około 6 mld zł kredytów. Różnica między wartością depozytów a portfelem kredytowym pokazuje, że transakcja dostarczyła bankowi znacznie więcej finansowania niż istniejących należności kredytowych.
Nie oznacza to automatycznie 15 mld zł wolnych środków. Depozyty są zobowiązaniem banku wobec klientów, a ich wykorzystanie podlega regulacjom, wymogom płynnościowym i kosztom odsetkowym. Z biznesowego punktu widzenia zwiększają jednak możliwości rozwoju sprzedaży kredytów oraz innych produktów.
Ma to szczególne znaczenie w kontekście strategii VeloBanku. Bank chce do 2028 roku zwiększyć portfel kredytowy z około 19 mld zł do 43 mld zł. Nowa baza depozytowa może pomóc w finansowaniu tego wzrostu.
Jedna transakcja zrealizowała dużą część planu
W marcu 2026 roku VeloBank zapowiedział zwiększenie liczby klientów z około 1,7 mln do 2,7 mln w ciągu trzech lat.
Po integracji bank obsługuje już ponad 2 mln osób. Samo przejęcie około pół miliona klientów Citi zapewniło więc znaczną część wzrostu założonego w strategii.
Nie oznacza to jeszcze, że każdy przejęty klient pozostanie aktywny.
Dla banku najważniejsza będzie teraz nie sama liczba przeniesionych rachunków, lecz zdolność do utrzymania klientów, rozwijania relacji i sprzedaży dodatkowych produktów.
Klient, który posiada konto, ale nie korzysta z niego jako z głównego rachunku, ma dla banku mniejszą wartość niż osoba regularnie otrzymująca na konto wynagrodzenie, płacąca kartą i korzystająca z oszczędności, inwestycji lub kredytu.
Prawdziwy wynik przejęcia poznamy więc dopiero po kilku kwartałach.
Bankowość prywatna jest jednym z głównych celów
VeloBank nie ukrywa, że szczególnie ważną częścią transakcji jest bankowość prywatna oraz obsługa klientów zamożnych.
Citi Handlowy przez lata rozwijał relacje z tą grupą klientów. VeloBank otrzymuje nie tylko rachunki i aktywa, lecz także doradców, wiedzę oraz doświadczenie w sprzedaży bardziej zaawansowanych produktów inwestycyjnych.
Do zarządu VeloBanku dołączy Andrzej Wilk, wcześniej związany z Citi Handlowym. Ma odpowiadać między innymi za rozwój bankowości prywatnej.
Bank zakłada, że do 2028 roku wartość produktów inwestycyjnych wzrośnie do około 20 mld zł, a liczba korzystających z nich klientów się podwoi.
Przejęte aktywa w zarządzaniu, wynoszące około 11 mld zł, dają bankowi mocny punkt wyjścia do realizacji tego celu.
Klienci przejęci z Citi otrzymali dostęp między innymi do oferty VeloFunds TFI oraz biura maklerskiego VeloBanku.
Co zmieniło się dla klientów Citi?
Przeniesienie bankowości detalicznej odbyło się automatycznie. Klienci nie musieli podpisywać nowych umów, aby ich rachunki i większość produktów trafiły do VeloBanku.
Numery rachunków bieżących nie uległy zmianie. Klienci nie musieli więc przekazywać nowych numerów kont pracodawcom ani zmieniać danych wykorzystywanych do krajowych rozliczeń w złotych.
Zmianie uległ natomiast kod SWIFT wykorzystywany przy przelewach zagranicznych i walutowych.
Migracja nie objęła walutowych kredytów hipotecznych. Ich obsługa pozostała poza przeniesioną częścią biznesu.
VeloBank deklaruje także zachowanie relacji klientów z dotychczasowymi doradcami. Ma to szczególne znaczenie w bankowości prywatnej, gdzie relacja z konkretnym opiekunem często jest ważniejsza niż sama marka banku.
Integracja nie była dla wszystkich bezproblemowa
Przeniesienie pół miliona klientów i 2 mln produktów jest operacją obarczoną dużym ryzykiem technicznym.
Bank musiał połączyć systemy informatyczne instytucji działających w odmienny sposób. Konieczne było przeniesienie danych, produktów, dostępów do bankowości elektronicznej oraz historii relacji z klientami.
VeloBank przyznał, że dla części klientów proces nie przebiegł tak płynnie, jak zakładano. Bank poinformował, że indywidualne przypadki wymagające wsparcia są rozwiązywane na bieżąco.
To ważne zastrzeżenie. Sukces operacji nie powinien być oceniany wyłącznie na podstawie wykonania samej migracji. Istotne będą również liczba reklamacji, stabilność systemów, dostępność usług i poziom utrzymania klientów.
W bankowości problemy podczas migracji mogą szybko przełożyć się na utratę zaufania. Szczególnie wtedy, gdy dotyczą dostępu do pieniędzy, kart lub aplikacji mobilnej.
Ile kosztowała transakcja?
W komunikacie dotyczącym zakończenia integracji VeloBank nie podał ostatecznej ceny.
W dokumentacji przedstawionej przy ogłoszeniu transakcji w maju 2025 roku wartość jej rozliczenia szacowano na około 532 mln zł. Konstrukcja obejmowała część podstawową oraz dodatkową płatność warunkową wynoszącą do 100 mln zł.
Nie należy jednak porównywać tej kwoty wyłącznie z wartością przejętych depozytów, kredytów i aktywów inwestycyjnych.
Depozyty nie są majątkiem kupowanym przez bank. Są jego zobowiązaniem wobec klientów. Z kolei portfel kredytowy generuje przychody, ale wiąże się również z ryzykiem niespłacenia części zobowiązań.
Rzeczywista wartość biznesu zależy między innymi od jakości kredytów, kosztu utrzymania depozytów, aktywności klientów, przychodów z opłat i prowizji oraz przyszłych kosztów integracji.
Dlaczego Citi sprzedał detal?
Dla Citi Handlowego sprzedaż nie jest całkowitym wyjściem z Polski.
Bank pozostaje na rynku, ale koncentruje się na obsłudze przedsiębiorstw, instytucji oraz klientów prowadzących działalność międzynarodową.
Jest to element szerszej strategii Citi, która zakłada ograniczenie działalności detalicznej na części rynków i skupienie kapitału na globalnej bankowości korporacyjnej.
VeloBank znajduje się w odwrotnej sytuacji. Chce zwiększać skalę działalności detalicznej, rozwijać kredyty, inwestycje, karty oraz bankowość prywatną.
To właśnie dlatego obie strony mogły uznać transakcję za zgodną ze swoimi interesami. Citi pozbywa się segmentu, który przestał być centralną częścią jego strategii, a VeloBank przejmuje biznes pasujący do planów szybkiego wzrostu.
Największym wyzwaniem będzie utrzymanie klientów
Przejęcie daje VeloBankowi skalę, której budowanie wyłącznie poprzez pozyskiwanie nowych klientów mogłoby zająć kilka lat.
Jednocześnie przejęci klienci nie są przypisani do banku na stałe. Mogą przenieść rachunki, oszczędności lub inwestycje do konkurencji.
Szczególnie wymagająca będzie walka o klientów zamożnych. Ten segment jest intensywnie rozwijany przez największe banki w Polsce, a o decyzjach klientów decydują nie tylko ceny produktów, lecz także jakość doradztwa, dostęp do inwestycji i zaufanie do instytucji.
VeloBank musi więc udowodnić, że przejęcie nie było wyłącznie operacją zwiększającą statystyki.
Kanał GEFMO: VeloBank kupił skalę, teraz musi zbudować lojalność
Integracja detalicznej części Citi Handlowego szybko zwiększyła liczbę klientów VeloBanku, wartość depozytów oraz znaczenie banku na rynku inwestycji i bankowości prywatnej.
To ruch, który może przyspieszyć realizację strategii o kilka lat.
Sama migracja nie przesądza jednak o sukcesie. Kluczowe będzie to, ilu klientów pozostanie w VeloBanku, ilu zacznie traktować go jako swój główny bank i czy przejęte aktywa przełożą się na trwałe przychody.
VeloBank kupił skalę, relacje i kompetencje. Teraz musi udowodnić, że potrafi zamienić je w lojalność klientów oraz rentowny wzrost.
Źródła
VeloBank, komunikat o zakończeniu integracji z 22 czerwca 2026 roku
Citi Handlowy, informacje o przeniesieniu bankowości detalicznej

